Z Rosji wyjechał działacz opozycji antykremlowskiej Dmitrij Gudkow

Poinformował, że wyjechał na Ukrainę w obawie przed sfingowaną – według niego – sprawą karną i możliwym aresztowaniem. Chciał startować w wyborach do parlamentu Rosji.

Dmitrij Gudkow napisał, że kilka „źródeł z otoczenia administracji prezydenta” poinformowało go, że jeśli nie opuści kraju, to sfingowana sprawa karna będzie prowadzona nadal, aż do jego aresztowania.

– Zezwolono na to, by – jeśli zostanę – kwestię Gudkowa rozwiązać „wszelkimi sposobami” – napisał.

Rosyjskie MSZ: NATO ingeruje w sprawy Rosji i Białorusi, aby utrudnić integrację

Wyraził przekonanie, że sprawa karna, w której ma status podejrzanego została wszczęta po to, by uniemożliwić mu udział w wyborach do niższej izby parlamentu Rosji, Dumy Państwowej, we wrześniu.

1 czerwca Gudkow został zatrzymany na 48 godzin jako podejrzany w sprawie karnej dotyczącej spowodowania strat finansowych na szkodę merostwa Moskwy. Wobec Giennadija Gudkowa – ojca Dmitrija, również byłego parlamentarzysty – także wszczęto sprawę karną, dotyczącą nielegalnego posiadania broni.

Rodziny ofiar zestrzelenia malezyjskiego Boeinga piszą do Putina

Portal Meduza podał powołując się na źródła zbliżone do administracji prezydenta Putina, że pod naciskiem władz Moskwy śledczy nie zdecydowali się na zatrzymanie Dmitrija Gudkowa w areszcie. Jedno ze źródeł oświadczyło, że na wszczęcie sprawy karnej wobec opozycjonisty nalegało MSW Rosji. Z merostwem Moskwy, według tych źródeł, Gudkow miał dość dobre kontakty.

Policja przeprowadziła 1 czerwca rewizję na daczy Dmitrija Gudkowa i w jego mieszkaniu, a także w mieszkaniach jego krewnych i współpracowników – łącznie w 10 miejscach. Udział w przeszukaniach brało 140 funkcjonariuszy.

Putin rozgryzł działania USA: podążają śladami Związku Sowieckiego

Dmitrij Gudkow w latach 2011-2012 brał udział w masowych protestach zorganizowanych przez opozycję przeciwko Putinowi. W parlamencie zasiadał w latach 2011-2016. W 2013 roku został wraz z ojcem wykluczony z partii Sprawiedliwa Rosja. Związał się z opozycyjną partią Jabłoko i był jej kandydatem w kolejnych wyborach do Dumy Państwowej, ale nie zdobył mandatu. Zamierzał kandydować ponownie w tegorocznych wyborach do Dumy.

Rosja zabroniła udziału w wyborach osobom z “organizacji ekstremistycznych”

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości