Białystok – Grodno: koniec przyjacielskich wizyt?

Prezydent Białegostoku oznajmił, że po ubiegłorocznych wyborach na Białorusi nieformalnie zawiesił współpracę z władzami „sąsiedniego” Grodna. Represje za wschodnią granicą potępiają też radni miejscy i Sejmik Województwa Podlaskiego. Co to oznacza w praktyce?

Stolica województwa podlaskiego ma obecnie 16 miast partnerskich – od litewskiego Kowna, przez rosyjskie Tomsk, Irkuck, Psków i Kaliningrad, Yehud w Izraelu, Milwaukee w USA i Lusakę w Zambii, po chińskie Chongzuo. Odległej o zaledwie 80 km (czyli leżącej bliżej niż każde miasto wojewódzkie w Polsce) stolicy obwodu grodzieńskiego nie ma na tej liście. Białystok i Grodno znajdują się za to wśród „miast obszaru Partnerstwa Wschodniego” – razem z ukraińskim Łuckiem, gruzińskim Gori, mołdawskimi Bielcami, ormiańskim Giumri i azerbejdżańskim Sumgaitem.

Pamiętający czasy ZSRR pomnik Włodzimierza Ilicza Lenina na placu jego imienia w centrum Grodna i flagi przygotowane z okazji Dnia Miasta. W tle – siedziba władz miejskich i obwodowych. Zdj. Agencja Wschod / Forum

Jednak Białystok pozostaje w bliskim kontakcie z Grodnem od wielu lat. Pierwsze porozumienie dotyczące współpracy obu miast zostało podpisane w czerwcu 2000 r. Jak uściślają przedstawiciele władz miejskich, kontakty pomiędzy oboma ośrodkami „opierają się na wymianie informacji dotyczących funkcjonowania urzędów, realizowanych przedsięwzięć i działalności podległych jednostek”.

– Przedstawiciele Urzędu Miejskiego biorą udział w uroczystościach związanych z Dniami Miasta Grodna, w festiwalach kulturalnych i innych uroczystościach – wylicza w rozmowie z korespondentem belsat.eu Agnieszka Błachowska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku. – Z podobnych zaproszeń co roku korzystają przedstawiciele urzędu w Grodnie.

Wiele wskazuje jednak na to, że te przyjacielskie odwiedziny przejdą na jakiś czas do przeszłości. Powodem stała się fala represji, która po sfałszowanych przez reżim Alaksandra Łukaszenki wyborach prezydenckich przetoczyła się przez Białoruś.

– Nie wyobrażam sobie, aby można było legitymizować kogokolwiek, kto reprezentuje tamtejsze władze po tak perfidnym sfałszowaniu wyborów – oznajmił pod koniec marca prezydent miasta Tadeusz Truskolaski. – Nie mówmy o samorządzie grodzieńskim, bo tak naprawdę to nie jest żaden samorząd, to jest tylko jakaś agenda gubernatora. Dopóki będzie uzurpator miał władzę, ja nie będę współpracował z władzami Grodna.

„Reżim przekroczył kolejną granicę”. Białystok przeciwko represjom wobec Polaków na Białorusi

Prezydent Białegostoku poparł w ten sposób stanowisko radnych miejskich, którzy wyrazili swój protest przeciwko prześladowaniom wymierzonym w ostatnim czasie przeciwko przedstawicielom mniejszości polskiej działającym w Związku Polaków na Białorusi nieuznawanym przez władze w Mińsku.

– Łukaszenka przekroczył kolejną granicę, uderzając w polską mniejszość narodową – powiedziała nam inicjatorka przyjęcia stanowiska przez Radę Miasta Jowita Chudzik, radna Koalicji Obywatelskiej. – Powody zatrzymania i postawienia zarzutów przedstawicielom Związku Polaków są absurdalne.

Również prezydent miasta mówił o „głębokim poruszeniu tym, co się dzieje na Białorusi i jak traktowani są nasi rodacy przez władze państwowe”.

– To wszystko dzieje się tak blisko nas, nie możemy być wobec tego obojętni. Dlatego postanowiliśmy głośno wyrazić swój sprzeciw i okazać nasze poparcie represjonowanym poprzez zajęcie stanowiska Rady Miasta – tłumaczył.

Czy oznacza to, że Białystok wykorzysta możliwości, jakie daje położenie miasta i aktywnie włączy w pomoc prześladowanym na Białorusi? Rzeczniczka Urzędu Miasta podkreśla, że pomoc represjonowanym obywatelom Białorusi to zadanie władz państwowych, które kreują i koordynują politykę zagraniczną. Agnieszka Błachowska zapewnia przy tym, że „miasto Białystok wspierało i wciąż wspiera działalność opozycji białoruskiej w Polsce, jak również diaspory białoruskiej w naszym kraju”.

– Między innymi są organizowane koncerty poparcia, chociażby: „Sercem z Białorusią” przed Teatrem Dramatycznym, albo „Dzień Voli” w Białostockim Teatrze Lalek – przypomina.

Białystok „sercem z Białorusią”

I chyba właśnie z powodu tego, że relacje dwustronne między Białymstokiem a Grodnem wydają się mieć dość kurtuazyjny charakter, to i konkretne działania wyglądają nieco symbolicznie. Zdaniem radnego miejskiego Piotra Jankowskiego z Prawa i Sprawiedliwości, mimo to Białystok może być miejscem, gdzie chroniący się przed reżimem mogliby rozpocząć poszukiwanie pomocy.

– Złożyłem propozycję, aby powołać coś w rodzaju centrum wspierania uchodźców – mówi nam Jankowski. – Dziś wiem, że będzie powoływane biuro do spraw uchodźców przy jednej z organizacji pozarządowych, które będzie wspierało nie tylko Polaków z Białorusi, którzy chcieliby uciekać, ale też Białorusinów, uchodźców politycznych, którzy muszą się ewakuować ze względu na represje, szykany czy też możliwość osadzenia w więzieniach czy koloniach karnych. Najprawdopodobniej będzie to Fundacja Polska Pomoc, którą kieruję, natomiast teraz dogrywam w szczegółach ze swoimi pracownikami, w jakiej formie by to zaistniało.

Pomoc uchodźcom z Białorusi świadczy już od ubiegłego roku Fundacja „Białoruś-2020”. W grudniu z inicjatywy fundacji powstał białoruski „shelter” – dom tymczasowy dla uciekających przed reżimem. Powstał dzięki zbiórce pieniędzy zorganizowanej wśród białoruskiej diaspory. Planowane jest otwarcie podobnych domów tymczasowych w Łodzi i we Wrocławiu. Tego typu miejsca mają powstać również w Ukrainie i Rosji.

Prawie jak „Gimme shelter”… Dom tymczasowy dla Białorusinów w Białymstoku

Stanowisko w sprawie prześladowania przedstawicieli polskiej mniejszości na Białorusi przyjął w ubiegłym tygodniu również sejmik wojewódzki. Dokument przyjęto przez aklamację na specjalnie zwołanej z tego powodu zdalnej sesji.

– Sejmik województwa podlaskiego wyraża stanowczy sprzeciw wobec działań władz Republiki Białoruś, wymierzonych w Związek Polaków na Białorusi i inne organizacje społeczne, i mniejszość polską, zamieszkującą ten kraj. Solidaryzujemy się ze wszystkimi represjonowanymi i bezpodstawnie aresztowanymi, wśród których znaleźli się m.in. Andżelika Borys, przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi oraz członkowie zarządu Związku: Andrzej Poczobut, Irena Biernacka i Maria Tiszkowska – napisano w stanowisku.

Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego od wielu lat współpracuje z władzami obwodu grodzieńskiego i brzeskiego, między innymi w dziedzinie turystyki transgranicznej. A w przypadku współpracy na szczeblu regionalnej, grę wchodzą realne działania, finansowane między innymi z budżetu Unii Europejskiej.

W Białymstoku o turystyce i promocji. Wspólnie z Białorusinami

Radni do sejmiku województwa, którzy „z całą mocą” apelują do władz Republiki Białoruś o „natychmiastowe uwolnienie wszystkich aresztowanych oraz zaprzestanie represji wobec organizacji społecznych, w tym polskich, i polskich szkół na Białorusi”, deklarują więc zarazem chęć kontynuowania współpracy z białoruskimi partnerami.

– Wysoko cenimy współpracę transgraniczną z obwodami grodzieńskim oraz brzeskim i pragniemy jej kontynuowania dla dobra mieszkańców. Liczymy, że władze Republiki Białoruś rozwiążą wewnętrzne problemy społeczne w drodze dialogu – napisali w swoim stanowisku.

Łukasz Leoniuk, cez/belsat.eu

Wiadomości