W Rosji nie można żartować z pałacu Putina

Przekonał się o tym aktor kabaretowy Paweł Wola – jego żart o majątku prezydenta został wycięty z nagrania programu Comedy Club.

Dowcip znalazł się w wyemitowanym w telewizji programie, ale w nagraniu umieszczonym w oficjalnym serwisie w internecie Premier został wycięty. Przy czym Paweł Wola ani razu nie wymienił z nazwiska ani Władimira Putina ani Aleksieja Nawalnego, który przygotował śledztwo pokazujące majątek rosyjskiego prezydenta.

Dowcip Pawła Woli sprowadzał się do tego, że dziennikarze proszą go o skomentowanie informacji o „pałacu”. Gdy czyta komentarze w internecie to widzi, że wszyscy bardzo dobrze wiedzą, albo że to „na pewno jego pałac” albo „na pewno nie jego pałac”. Żart kończy się tym, że aktor był w gościach w pałacu swojego kolegi, komika, Garika Martirosjana, który powiedział mu, że “jeśli będzie jakieś śledztwo, to ma mówić, że to jest jego dom”

„Pałac Putina” ma 16-piętrowy podziemny bunkier i drugą aquadyskotekę

W lutym kanał TNT usunął z YouTube oraz z serwisu Premier nagranie parodii agresywnych propagandowych talk-show emitowanych w rosyjskiej telewizji. Zniknęły nawet nieoficjalne zapisy z Instagramu oraz portalu społecznościowego WKontaktie.

Serwis Premier oraz kanał TNT należą do holdingu Gazprom Media.

pp/belsat.eu wg Meduza

Wiadomości