Białoruscy kibice bojkotują futbol. Władze: to nie problem, będzie mniej przekleństw

Kibice Dynama Brześć i Niemna Grodno oraz drużyn z Witebska, Słucka i Mołodeczna zapowiedzieli, że nie wyjdą na trybuny, dopóki w kraju nie zakończą się represje polityczne.

Wiceszef Głównego Zarządu ds. Walki z Działalnością Przestępczą i Korupcją Michaił Bendukiewicz powiedział, że nie należy mieszać sportu z polityką. Jego zdaniem, „wszyscy wiedzą, gdzie rodzą się takie oświadczenia i kto je pisze”.

– Niestety niektóre portale sportowe stały się trybuną protestacyjną, dziennikarze i blogerzy nie zajmują się swoją bezpośrednią pracą, a podgrzewają polityczne napięcia poprzez swoich adeptów – mówi.

Białorusini zapowiadają bojkot piłki „do zwycięstwa narodu”

Jego zdaniem, „destrukcyjne siły” liczą na próżno na to, że do bojkotu ze strony kibiców dołączą zwykli fani piłki.

– Co więcej, przy pustych sektorach dla kibiców, uszy widzów nie będą narażone na przyśpiewki z przekleństwami i nie będzie wstydu pójść na mecz z dziećmi i żonami – dodał milicjant.

Wiceszef Głównego Zarządu ds. Walki z Działalnością Przestępczą i Korupcją Michaił Bendukiewicz poinformował też, że od sierpnia zeszłego roku, czyli od momentu sfałszowanych wyborów prezydenckich sprawy karne wszczęto wobec 65 kibiców, z tego 34 zostało aresztowanych.

Białoruska gwiazda rocka z zakazem występu w Mińsku

pp/belsat.eu wg Nawiny, Nasza Niwa

Wiadomości