Pacyfikacja buntu w Kazachstanie. Najważniejsze wydarzenia 7 stycznia

Siły porządkowe i demonstranci na ulicach Ałmaty. Zdjęcie: smotrim.ru

Według władz Kazachstanu zamieszki w największym mieście kraju – Ałmaty – zostały stłumione, dziesiątki osób nie żyją, ponad tysiąc jest rannych. Przemawiając od narodu prezydent Kasym-Żomart Tokajew oświadczył, że sytuacja w kraju zostanie opanowana, a „terroryści” będą „zlikwidowani”. Przyznał, że to on wydał służbom rozkaz otwarcia ognia. Biełsat relacjonuje wydarzenia w kraju ogarniętym buntem.

W całym Kazachstanie wprowadzono najwyższy „krytyczny” poziom zagrożenia terrorystycznego. W kraju ustawiono 70 umocnionych punktów kontrolnych – blokpostów.

Służbom, którym prezydent Kasym-Żomart Tokajew wydał rozkaz „strzelania przez ostrzeżenia” podały, że zabity 26 uczestników masowych akcji, a 26 zraniły. Zatrzymano 3811 osób. Wcześniej media mówiły o ponad tysiącu rannych i dziesiątkach zabitych.

***

Ministerstwo Obrony Kazachstanu poinformowało dziś o przerzuceniu kompanii sił pokojowych w pełnym składzie do Kazachstanu i przystąpili do wykonywania działań. Desantowcy z Witebska mają tam pełnić służbę w ramach misji pokojowej ODKB.

Żołnierze specjalnej “kompanii pokojowej” 103. Samodzielnej Brygady Powietrzno-Desantowej z Witebska wyruszyli wczoraj z lotniska w Moczuliszczach pod Mińskiem samolotami wojskowymi Rosji.

– Pododdział został dostarczony pięcioma samolotami Ił-76. Na miejscu mają pomóc uregulować sytuację – poinformowała białoruska telewizja państwowa.

Białoruski kontyngent dotarł do Kazachstanu

***

Publicysta Biełsatu Michał Kacewicz zauważa, że operacja w Kazachstanie, o ile się nie rozwinie, uszczupla rosyjskie siły zgrupowane wokół Ukrainy.

Przerzut wojsk za pomocą transportowców (głównie Iły-76) na lotnisko pod Orenburgiem, a dalej transport drogowy do Kazachstanu, przerzut sprzętu drogą kolejową, absorbuje rosyjskie siły zbrojne. Na głównodowodzącego operacji wyznaczony został Andriej Serdiukow, a więc dowódca wszystkich rosyjskich wojsk desantowych (WDW). Generał będzie zaangażowany z całym sztabem wojsk desantowych.

Podnosi to rangę operacji, ale jednocześnie absorbuje dowództwo sił desantu, które jako wojska szybkiego reagowania w teorii powinny być bardzo ważnym elementem operacji przeciw Ukrainie, jeśliby Moskwa się na taką zdecydowała. Generalnie jednak rosyjskie siły nie są na tyle zaabsorbowane i nadwątlone na odcinku ukraińskim, by nie mogły prowadzić operacji zaczepnej np. w Donbasie i wokół niego.

Zaangażowanie Rosji w Kazachstanie pokazuje determinację Władimira Putina. Zdolność do szybkiej decyzji o użyciu wojska w sąsiednim kraju. Angażując nawet minimalne siły z Armenii, Białorusi, Kirgistanu i Tadżykistanu, Moskwa demonstruje, że ma sojuszników i ODKB sprawdza się w roli policjanta przestrzeni poradzieckiej. Na zaplanowane w przyszłym tygodniu rozmowy w formacie Rosja-NATO, rosyjscy dyplomaci pojadą z argumentami, że ich kraj jest zdolny do wypychania obcego zagrożenia z obszaru, który traktują jako swoją strefę wpływów.

Rosyjska interwencja w Kazachstanie groźna dla Ukrainy i Europy

***

Portal Orda.kz, powołując się na swoje źródła twierdzi, że rządzący Kazachstanem do 2019 roku Nursułtan Nazarbajew z córkami i krewnymi uciekł z kraju. W Kazachstanie miał zostać jedynie jego starszy brat Bałat Nazarbajew. Portal ten poinformował też jednak o zatrzymaniu siostrzeńca byłego prezydenta – Samata Abisza, który do środy pełnił funkcję szefa Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego (spadkobiercy KGB). Ostatecznie okazało się jednak, że Abisz pozostał na wolności.

Pojawiają się już głosy, że w rzeczywistości zamieszki w Kazachstanie zostały sprowokowane przez służby specjalne, by dzięki destabilizacji sytuacji w państwie, prezydent Kasym-Żomart Tokajew mógł odebrać stanowiska otoczeniu swojego następcy i przejąć pełnię władzy w państwie.

Media: Nazarbajew zniknął

***

Alaksandr Łukaszenka skomentował sytuację w ogarniętym protestami Kazachstanie podczas bożonarodzeniowej wizyty w cerkwi.

Białoruski przywódca podkreślił, że jego zdaniem sytuacja w Kazachstanie jest próbą zagranicznej interwencji.

– Ostatnie wydarzenia są dla nas bardzo niepokojące. Bardzo martwi nas to, co dzieje się z jednym z naszych głównych sojuszników, Kazachstanem. Ludzie są w niebezpieczeństwie. Kazachstan wybuchł, duże miasta płoną – powiedział Alaksandr Łukaszenka.

Komentując wysłanie do Kazachstanu “sił pokojowych”, Łukaszenka stwierdził, że Białoruś i Kazachstan łączy między innymi traktat o bezpieczeństwie zbiorowym.

– Nie walczymy po niczyjej stronie. Jest to tylko jedna kompania naszych sił pokojowych. Poinformowaliśmy ONZ, że pomożemy budować pokój. Nie przyjechaliśmy do Kazachstanu, żeby zabijać, a nawet walczyć. Przyjechaliśmy tam, aby im pomóc – zapewnił dyktator.

Łukaszenka wyjaśnił, że wysyłając żołnierzy do Kazachstanu, Białoruś pilnuje własnych interesów gospodarczych.

– Kazachstan to nasza gospodarka. Nasza wymiana handlowa warta jest ponad miliard dolarów, sprzedajemy tam ogromną ilość towarów. A jeśli nie będziemy razem z tymi ludźmi i władzami, to potem nie będziemy tam mieli nic do roboty. Po prostu nas nie wpuszczą i zrobią słusznie.

Bożonarodzeniowe przemówienie Łukaszenki: o protestach w Kazachstanie, sojuszu z Rosją i odzyskaniu Ukrainy

***

Prezydent Kasym-Żomart Tokajew oświadczył, że w kraju trwa “operacja antyterrorystyczna”, której celem jest “przywrócenie ładu konstytucyjnego”.

– Ale terroryści dalej niszczą mienie państwowe i prywatne, używają broni przeciwko obywatelom. Wydałem organom bezpieczeństwa i wojsku rozkaz, by strzelać bez ostrzeżenia – oświadczył prezydent Kazachstanu.

Oświadczył też, że nie będzie negocjował z demonstrantami.

– Za granicą wzywają strony konfliktu do rozmów w celu pokojowego rozwiązania problemu. Co za głupota! Jakie mogą być negocjacje z przestępcami, zabójcami? Mamy do czynienia z uzbrojonymi i przygotowanymi bandytami. Zarówno miejscowymi, jak i zagranicznymi. Dokładniej bandytami-terrorystami. I ich należy zlikwidować. I to się stanie w najbliższym czasie.

„Wydałem rozkaz, by strzelać bez ostrzeżenia”. Tokajew przemówił do Kazachów

***

Marie Dumoulin, ekspertka z paryskiej filii think tanku Europejska Rada Spraw Zagranicznych (ECFR) uważa, że prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew wykorzysta siły pokojowe ODKB pod przywództwem Rosji, by usamodzielnić się od swojego poprzednika.

– [Rosyjska interwencja] to sposób na uzyskanie wsparcia Moskwy na wewnętrznej scenie politycznej. Nie jest żadną tajemnicą, że Tokajew był marionetką byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, bez własnego kapitału politycznego – ocenia Dumoulin.

Ekspertka sądzi też, że przenosząc swoje siły do Kazachstanu, Rosja osłabi presję na Ukrainę.

Francuska ekspertka: Tokajew wykorzysta rosyjską interwencję do wzmocnienia swojej pozycji

***

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew poinformował dziś, że porządek konstytucyjny w dotkniętym zamieszkami kraju został w znacznej mierze przywrócony – przekazało biuro prasowe prezydenta.

Kazachska telewizja państwowa podała, że Tokajew wygłosi dziś przemówienie do narodu.

***

Siły bezpieczeństwa „zlikwidowały” 26 uczestników zamieszek, a ponad 3 tysiące zatrzymano – poinformował dziś kanał telewizji państwowej Chabar-24, powołując się na kazachskie MSW.

– Łącznie zatrzymano ponad 3 tys. przestępców, 26 zostało zlikwidowanych, 18 kolejnych uzbrojonych terrorystów zostało rannych – stwierdzono na antenie kanału telewizyjnego.

Według danych MSW zginęło 18 funkcjonariuszy organów ścigania, a 748 policjantów i żołnierzy zostało rannych.

Wczoraj wieczorem wojsko otworzyło ogień do tłumu zgromadzonego na Placu Republiki w Ałmaty. Według dziennikarza Radio Swoboda, była to głównie bezbronna młodzież. Zmarł 18-20 latek postrzelony w płuco, a wiele osób zostało rannych.

Wcześniej policja mówiła o „kilkudziesięciu” zastrzelonych uczestnikach protestów. Rannych miało zostać ponad 1000 demonstrantów, w tym 62 ciężko.

Ałmaty: wojsko otworzyło ogień do tłumu na Placu Republiki

***

Ambasady zagraniczne w Kazachstanie nie ucierpiały podczas zamieszek – poinformował agencję TASS oficjalny przedstawiciel kazachskiego resortu spraw zagranicznych.

Zapewnił także, że zagraniczne placówki dyplomatyczne w Kazachstanie są pod zwiększoną ochroną.

***

„Siły pokojowe” Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB) w Kazachstanie będą liczyć ok. 2,5 tys. żołnierzy – podał wczoraj wieczorem Reuters, powołując się na sekretariat dowodzonego przez Rosję poradzieckiego sojuszu wojskowego.

Siły ODKB pozostaną w Kazachstanie kilka dni lub tygodni. Żołnierze będą mieli prawo użycia broni, jeśli zostaną zaatakowani przez „uzbrojone gangi” – podała agencja RIA, powołując się na sekretariat Organizacji.

Do kraju już wczoraj polecieli żołnierze specnazu z Rosji i Białorusi.

Białoruś wysłała do Kazachstanu komandosów i propagandystów

***

Państwowa telewizja Chabar przekazała, powołując się na kazachską prokuraturę, że winnym organizacji masowych zamieszek w kraju i aktów terroru grożą wyroki pozbawienia wolności od 8 lat do dożywocia wraz z pozbawieniem obywatelstwa.

Protesty w Kazachstanie rozpoczęły się 2 stycznia i wywołane zostały podwyżką ceny gazu LNG, używanego do tankowania samochodów, której towarzyszy wzrost cen innych towarów. Później demonstranci wysunęli żądania natury politycznej: odsunięcia Nursułtana Nazarbajewa od polityki, dymisji rządu, powołania nowego rządu z udziałem przedstawicieli społeczeństwa, a także powołania urzędników mówiących po kazachsku.

Kazachski opozycjonista Ajdos Sadykow: „Wszyscy oczekują, że tym razem uda się zmienić reżim”

pj/belsat.eu wg PAP, TASS, Reuters, Chabar, Radio Swaboda, Ria, Orda

Wiadomości