„Ryzykują wszystkim”. East StratCom o sytuacji mediów niezależnych na Białorusi

Unijny StratCom, który w ramach projektu #EUvsDisinfo zajmuje się analizą dezinformacji w rosyjskich i prorosyjskich mediach, dokonał przeglądu represji wobec białoruskich mediów niezależnych: „Zdrada, ekstremizm, pobicia: Media niezależne ryzykują wszystkim” – pisze.

– Cel reżimu Alaksandra Łukaszenki jest boleśnie oczywisty: mediów niezależnych nie może być– pisze EUvsDisinfo.

Portal unijnej grupy zadaniowej East StratCom, działającej w ramach Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych, dokonał przeglądu represji wobec mediów niezależnych w ciągu ostatnich sześciu miesięcy.

Jak wskazują autorzy publikacji, atak na media niezależne jest kontynuowany od sfałszowanych wyborów prezydenckich w sierpniu 2020 r., a przypadków jest tak wiele, że „zajęłyby setki stron”. EUvsDisinfo powołuje się m.in. na dane niezależnego Białoruskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy (BAŻ), które zajmuje się monitoringiem sytuacji mediów w tym kraju, a także na informacje NGO Justice For Journalists.

Białoruski portal TUT.by uznano za „skrytego koordynatora protestów”

W maju br. doszło do pogromu największego niezależnego portalu informacyjnego na Białorusi – TUT.by. Aresztowano kierownictwo redakcji i pracowników – w sumie kilkanaście osób, które do dzisiaj pozostają w aresztach w związku z oskarżeniami o rzekome nadużycia podatkowe.

TUT.by, który został przez władze zniszczony jako projekt biznesowy i dziennikarski, odrodził się w postaci redagowanego zza granicy portalu Zerkalo.io, jednak ma o wiele mniejsze możliwości i zasięg. Portal i jego archiwum zablokowano, treści sieci społecznościowych TUT.by i Zierkała zostały uznane za ekstremistyczne. Zerkalo.io jest na Białorusi dostępne tylko przez VPN, podobnie jak inne niezależne portale.

Dziennikarze Tut.by uruchomili nowy portal

StratCom pisze o szeregu innych przypadków represji wobec dziennikarzy – gazecie Intex-Press, którą szykanowano z powodu uznanego za „ekstremistyczny” wywiadu ze Swiatłaną Cichanouską, a także wymuszonym lądowaniu samolotu Ryanair w Mińsku po to, by zatrzymać lecącego nim opozycyjnego blogera Ramana Pratasiewicza i stale rosnącej listy zasobów publikujących treści zakwalifikowane jako „ekstremistyczne”.

Są już na niej m.in. telewizja Biełsat, gazeta Tribuna.com, Hrodna.life, setki blogów i kanałów w Telegramie. Praktycznie wszystkie najważniejsze niezależne portale informacyjne są obecnie na Białorusi zablokowane. Dotyczy to również strony BAŻ – władze doprowadziły do zlikwidowania tej organizacji, która działa obecnie zza granicy.

Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy zostało zlikwidowane

Wśród uwięzionych dziennikarzy są redaktorzy Naszej Niwy, agencji BiełaPAN, reporter śledczy Dzianis Iwaszyn, który w areszcie doznał ataku serca, dziennikarz sportowy Alaksandr Iwulin. Związany z agencją BiełaPAN Andrej Aleksandrau został oskarżony o zdradę stanu. Naczelny Naszej Niwy podczas zatrzymania został pobity.

EUvsDisinfo pisze o rewizjach w redakcjach i mieszkaniach dziennikarzy w różnych regionach Białorusi, w tym w Brześciu, Orszy, Grodnie i innych miejscowościach.

– Do końca sierpnia najważniejsze media niezależne zostały albo zakazane, albo musiały znacznie ograniczyć relacjonowanie polityki – napisał unijny portal.

W październiku doszło do kolejnej fali ataków na media i internautów po tym, jak – według informacji władz – podczas szturmu nieoznakowanych funkcjonariuszy KGB na mieszkanie w Mińsku zginął programista Andrej Zelcer i postrzelony przez niego śmiertelnie z broni myśliwskiej funkcjonariusz.

Wersja władz: „zlikwidowano” potencjalnego terrorystę, jego żonę – zatrzymano

Za nieprawomyślne komentarze na temat śmierci pracownika KGB zatrzymano ponad 200 osób, a co najmniej 136 aresztowano w związku z zarzutami karnymi „podżegania do nienawiści” i „obrazy przedstawiciela władzy”.

Z powodu publikacji na temat tragedii zatrzymano i aresztowano dziennikarza Komsomolskiej Prawdy w Biełarusi Hienadzia Mażejkę, zaś w efekcie skandalu, który wówczas wybuchł, rosyjska redakcja podjęła decyzję o likwidacji zarejestrowanej na Białorusi filii moskiewskiego wydania i zaprzestaniu wydawania gazety.

Kreml się ujął, ale… się ugiął? Co należy wiedzieć o „sprawie Mażejki”

W październiku władze wprowadziły nowość prawną – możliwość uznawania czatów i kanałów w Telegramie za „formację ekstremistyczną” oraz pociągania ich uczestników do odpowiedzialności karnej (artykuł zagrożony karą do siedmiu lat więzienia). Za formację ekstremistyczną uznano już m.in. „zasoby internetowe” nadającej z Polski telewizji Biełsat czy opozycyjny blog NEXTA w Telegramie.

MSW Białorusi uznało Biełsat za ugrupowanie ekstremistyczne

EUvsDisinfo podaje również przykłady kar aresztu za przesyłanie linków do materiałów uznanych za „ekstremistyczne”, np. do portalu Biełsatu.

– Pokazuje to, że po zniszczeniu mediów niezależnych, prześladowaniu dziennikarzy, wpisaniu na czarną listę sieci społecznościowych i stworzeniu prawa, które byłoby nie do pomyślenia w wolnym świecie, przyszedł czas na osoby prywatne – pisze unijny portal.

Dodaje on, że nowym celemi władz są także rosyjskojęzyczne media zagraniczne, takie jak zablokowane niedawno Deutsche Welle czy Nastojaszczeje Wriemia (RFE/RL). Autorzy EUvsDisinfo wskazują również, że władze próbują wypełniać przestrzeń informacyjną prorządowymi mediami i sieciami społecznościowymi, w tym kanałami w Telegramie.

Władze Białorusi zablokowały portale Deutsche Welle, Nowy Czas i Nastojaszczeje Wriemia

Według danych BAŻ obecnie na Białorusi w aresztach i więzieniach przebywa 29 dziennikarzy i pracowników mediów. Dwie reporterki Biełsatu Kaciaryna Andrejewa i Daria Czulcowa odbywają karę dwóch lat więzienia za prowadzenie relacji online z protestu upamiętniającego śmiertelnie pobitego Ramana Bandarenkę w listopadzie 2020 r.

„Prawda nie leży pośrodku”. Polska szefowa unijnego zespołu ds. walki z rosyjską dezinformacją – o swojej pracy

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości