Wiceszef MSZ: poza presją na Łukaszenkę konieczne jest zniechęcanie potencjalnych migrantów

Polska przygotowała kolejny konwój, który miał zawieźć pomoc humanitarną dla migrantów na Białoruś. Mińsk już odmówił jej przyjęcia.

Wiceminister Marcin Przydacz był pytany w Polsat News, czy będzie zmniejszała się skala kryzysu migracyjnego na granicy Polski z Białorusią.

– Trudno jest to przewidzieć. Według naszych informacji, nadal na Białorusi znajduje się kilka tysięcy osób, które zostały ściągnięte z krajów Bliskiego Wschodu i z Afryki. Kolejne samoloty lądują, więc myślę, że niestety ta sytuacja będzie jeszcze trwała – odpowiedział Przydacz.

Migranci zapełnili lotnisko w Mińsku, ściągają do Grodna i Brześcia, śpią na ulicach FOTO WIDEO

Dopytywany o polską kampanię informacyjną, która miałaby zniechęcić migrantów do nielegalnego przekraczania granicy Polski, wiceszef MSZ przypomniał, że polskie placówki na Bliskim Wschodzie dostały już tego typu zadania z centrali MSZ.

– Aby maksymalnie aktywnie informować – nie tylko bezpośrednio naszymi kanałami – przy pomocy mediów społecznościowych, stron internetowych, ale przede wszystkim aktywnie rozmawiać ze środowiskiem dziennikarskim w tych państwach, aby przedstawiać realnie sytuację, jak ona wygląda, że wschodni szlak jest zamknięty, bowiem granica Rzeczypospolitej jest broniona i nie da się tamtędy przechodzić – mówił.

Cichanouskaja o sytuacji na granicy z Białorusią: Polska wybrała właściwą strategię

– Równolegle nasi dyplomaci dostali zadanie bezpośrednich rozmów z rządami państw, aby to one również informowały swoich obywateli, że mogą paść ofiarą oszustwa ze strony Aleksandra Łukaszenki, że może im się obiecywać za grube pieniądze podróż do Unii Europejskiej, tymczasem trafiają na Białoruś, gdzie później próbują przekroczyć nielegalnie granicę – dodał wiceminister spraw zagranicznych.

Wczoraj MSZ i Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych podjęły decyzję, żeby udzielić pomocy Białorusi w zabezpieczeniu potrzeb migrantów; charge d’affaires Białorusi otrzymał notę z propozycją konwoju humanitarnego. Ciężarówki były gotowe do wyjazdu, jednak rzecznik Państwowego Komitetu Granicznego (białoruski odpowiednik Straży Granicznej) Anton Byczkowski powiedział, że pomoc nie jest potrzebna ponieważ -według niego- migranci są już po polskiej stronie i to ona ma im pomóc.

Komisarz ds. wewnętrznych UE: reżim Łukaszenki odpowiada za “sponsorowany przez państwo przemyt migrantów”

Od wiosny na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską zanotowano gwałtowny wzrost liczby prób jej nielegalnego przekroczenia przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że jest to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Mińsk odrzuca oskarżenia o wywołanie kryzysu migracyjnego.

Od sierpnia polska Straż Graniczna udaremniła ponad 10 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a 1,5 tys. osób zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do ośrodków dla cudzoziemców. Tylko we wrześniu 7535 razy próbowano sforsować granicę.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został wprowadzony na 30 dni. 30 września Sejm zgodził się przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Mińsk wypowiada porozumienia: jak Łukaszenka eskaluje konflikt z UE

pp/belsat.eu wg PAP i inf. wł.

Wiadomości