Morawiecki: nie spodziewamy się niestety spadku napięcia na wschodniej granicy

Polski premier odniósł się do kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej i do zbliżających się rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych Zapad 2021.

Poinformował, że polskie służby zatrzymują osoby, „które są niestety prawdopodobnie na służbie białoruskich służb i które współpracując z tym służbami, współpracują z reżimem Łukaszenki”.

– Starają się przerzucić do Polski imigrantów w sposób nielegalny – dodał.

Co oznacza stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią

Jak stwierdził, strona polska zidentyfikowała „bardzo wiele” prób nielegalnego przekraczania granicy z Białorusią i współpracy z przemytnikami. Według niego Białorusini planowali stworzyć więcej miejsc nielegalnego przekraczania granicy. Jego zdaniem „służby białoruskie zaopatrują migrantów w specjalne środki, żywność i pomagają im w ich próbach przedarcia się na terytorium Polski”. Po raz kolejny zaapelował do władz Białorusi o zaprzestanie tych prób i o przyjęcie pomocy humanitarnej dla migrantów.

– Nie spodziewamy się niestety spadku napięcia na wschodniej granicy, a to również z tego powodu, że za kilka dni rozpoczną się największe, co do liczebności od 40 lat ćwiczenia wojskowe o nazwie „Zapad 2021” – powiedział.

Jak stwierdził, tak duże ćwiczenia u polskich granic mogą się wiązać z licznymi prowokacjami. Polska Straż Graniczna poinformowała go o wybuchach na poligonach na Białorusi słyszanych na granicy.

– Lepiej zapobiegać, niż leczyć i dlatego zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu wyjątkowego – wyjaśnił premier.

Mateusz Morawicki zaapelował o narodową zgodę wokół obrony polskiej granicy i wezwał ugrupowania opozycyjne do poparcia wniosku o wprowadzenie stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym na wschodzie.

Po granicy. Reportaż z ostatnich dni przed stanem wyjątkowym

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości