Rosyjskie MSZ: NATO ingeruje w sprawy Rosji i Białorusi, aby utrudnić integrację

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa skomentowała słowa sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który w wywiadzie stwierdził, że sojusz jest zaniepokojony bliską współpracą Moskwy i Mińska oraz rosnącą zależnością Białorusi od Rosji. Zacharowa w swoim kanale telegramowym nazwała to oświadczenie ingerencją w sprawy wewnętrzne krajów i próbą utrudnienia integracji obydwu krajów.

– Oto odpowiedź na pytanie, dlaczego Zachód z taką furią zajął się Białorusią. Plany NATO nie obejmują normalnego efektywnego współdziałania obu krajów. Konieczne jest ciągłe ingerowanie w sprawy wewnętrzne jednego lub drugiego kraju, lub dwóch naraz, aby zapobiec naturalnemu przebiegowi wzajemnie korzystnej integracji – zauważyła Zacharowa.

Jej zdaniem obawy NATO są konsekwencją starych fobii i manii prześladowczych, na które cierpią zarówno organizajca jak i jej szef.

Według Zacharowej NATO powinno zająć się nie „fikcyjnymi zagrożeniami”, ale rzeczywistymi problemami „nierozwiązanymi od dziesięcioleci”, do których, jak podkreśliła, dodano „wewnętrzny terroryzm w Stanach Zjednoczonych”.

„Kreml dysponuje arsenałem środków oddziaływania na Łukaszenkę”. Eksperci o konsekwencjach rozmów w Soczi

Wcześniej sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika Welt am Sonntag, że sojusz uważnie przygląda się sytuacji na Białorusi oraz aktywnym kontaktom między Alaksandrem Łukaszenką i Władimirem Putinem, a także rosnącej aktywności w stosunkach między Rosją i Chinami. Stoltenberg podkreślił, że sytuacja na Białorusi będzie przedmiotem dyskusji na szczycie NATO w Brukseli oraz ostrzegł Rosję i Białoruś przed destabilizacją na wschodniej flance sojuszu.

jb/ belsat.eu

Wiadomości