Białoruś wysłała do Kazachstanu komandosów i propagandystów

Kompania białoruskich wojsk powietrzno-desantowych została wysłana do Kazachstanu w ramach sił pokojowych Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ros. ODKB) – potwierdził dziś Alaksandr Łukaszenka. Nagranie, gdzie o tym mówi, zamieszczono na kanale Telegramu Puł Pierwogo.

Alaksandr Łukaszenka powiedział, że całą noc ze środy na czwartek trwały konsultacje dotyczące wydarzeń w Kazachstanie.

– Wczoraj przez całą noc trwały konsultacje, analizowaliśmy sytuację z prezydentem Federacji Rosyjskiej Władimirem Putinem(…), rozmawialiśmy kilka razy – przekazał Łukaszenka.

„Pokrzyczeliście i wystarczy”. Łukaszenka zwrócił się do Kazachów

Minister obrony Wiktar Chrenin uzupełnił później, że jest to przygotowana do misji pokojowych kompania 103. Samodzielnej Brygady Powietrznodesantowej z Witebska.

– Dziś w nocy ten pododdział przerzucono w rejon lotniska wojskowego w Moczuliszczach, gdzie przeprowadzono załadunek na samoloty Federacji Rosyjskiej. Obecnie trwa transport na miejsce wykonywania zadań – powiedział generał Chrenin, cytowany przez Ministerstwo Obrony.

Tym samym potwierdził on doniesienia opozycyjnego blogera Antona Matolki, który opublikował dziś rano nagranie kolumny Sił Operacji Specjalnych w drodze na lotnisko.

Białoruscy żołnierze polecą do Kazachstanu

Do Kazachstanu lecą też czołowi propagandyści białoruskich mediów państwowych. Ryhor Azaronak i Ludmiła Hładkaja zapowiedzieli, że „pokażą Białorusinom, jakie niebezpieczeństwo niosą kolorowe rewolucje”.

Na miejsce dotarły już pierwsze oddziały rosyjskich „sił pokojowych” – poinformował dziś dziennikarzy w Moskwie resort obrony Rosji.

– Wojskowe samoloty transportowe przerzuciły pierwsze pododdziały rosyjskiego kontyngentu wojskowego ODKB na terytorium Republiki Kazachstanu – podano.

Premier Armenii Nikol Paszynian poinformował wczoraj wieczorem, że do Kazachstanu wysłane zostaną „siły pokojowe” ODKB, aby ustabilizować sytuację w kraju po masowych protestach wywołanych podwyżkami cen paliw. Dodał, że decyzję o wysłaniu sił pokojowych „na ograniczony okres czasu” podjęto w odpowiedzi na apel prezydenta Kazachstanu Kasyma-Żomarta Tokajewa oraz „wobec zagrożenia bezpieczeństwa narodowego i suwerenności republiki Kazachstanu spowodowanych, między innymi, przez ingerencję zewnętrzną”.

Tokajew wcześniej zaapelował o taką pomoc do ODKB, sojuszu wojskowego pod przewodnictwem Rosji, w którego skład wchodzą jeszcze Białoruś, Armenia, Kazachstan, Kirgistan i Tadżykistan. Paszynian nie ujawnił, jak liczne będą to siły, ani kiedy zostaną wysłane. Rosyjskie media mówią o 3600 wojskowych z Rosji, Białorusi, Armenii, Tadżykistanu i Kirgistanu. Skierowanie swoich wojsk do Kazachstanu zapowiedział dziś też Tadżykistan.

Kazachstan: służby pacyfikują protest. W Ałmaty wybuchy i grabieże

Protesty w Kazachstanie rozpoczęły się 2 stycznia i wywołane zostały wzrostem ceny gazu, używanego do tankowania samochodów, któremu towarzyszy wzrost cen innych towarów. Policja poinformowała, że „dziesiątki uczestników zamieszek zostały wyeliminowane”. Według władz kraju 12 członków sił bezpieczeństwa zginęło, a 353 zostało rannych podczas zamieszek. W Ałmaty aresztowano ok. 2 tys. osób.

Rosyjskie MSZ stwierdziło w oświadczeniu:

– Uważamy ostatnie wydarzenia w przyjaznym dla nas kraju za inspirowaną z zewnątrz próbę podważenia bezpieczeństwa i integralności państwa siłą, przy użyciu wyszkolonych i zorganizowanych formacji zbrojnych.

Z kolei niektórzy obserwatorzy polityczni sugerują, że za zamieszkami stoi GRU.

„Rodzina Nazarbajewa kontroluje ropę i gaz”. Dlaczego Kazachowie zaczęli protestować?

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości