Żona rosyjskiego opozycjonisty z objawami zatrucia. Po powrocie z Polski

Alieksiej Tupicyn, opozycyjny polityk i działacz z syberyjskiego miasta Ust’-Kut, uważa, że jego żona Waleria Kuzakowa padła ofiarą zatrucia. Jej skóra pokryła się czerwonymi piętnami i pęcherzami po przesiadce na lotnisku Szeremietiewo. Para wracała z konferencji obrońców praw człowieka w Warszawie.

Według relacji opozycjonisty, który umieścił zdjęcia zmian skórnych na Faceboku, w kilku miejscach na ciele żony pojawiły się duże czerwone piętna, a na nich bąble wypełnione krwawą wybroczyną. Lekarze pogotowia w Irkucku stwierdzili, że doszło do chemicznego oparzenia.

– Pomógł jej personel karetki, którą wezwano w Irkucku – dali kroplówkę i potwierdzili moje obawy, że to zatrucie substancją chemiczną. I poradzili mi, aby oddać testy nie w szpitalu państwowym, ale w prywatnym laboratorium – powiedział Tupicyn portalowi Sibir.Realii.

Jego zdaniem do próby zatrucia doszło na lotnisku Szeremietiewo podczas przesiadki na lot do domu. Jak relacjonuje, para udała się do lotniskowej sieciowej kawiarni „Szokoładnica”, gdzie napiła się herbaty. Tupicyn podejrzewa, że żona prawdopodobnie „dostała szklankę”, która według polityka była przeznaczona dla niego.

Jego zdaniem otrucie może być związane z faktem, że obecnie bada „mroczną historię” przekazania akcji lokalnej firmy naftowej w prywatne ręce, do czego doszło na początku lat 2000.

– Wtedy Ust’-Kut dosłownie zamarzał, został bez paliwa i merowi przyszło oddać akcje za jakieś grosze, których nie wystarczało nawet do końca sezonu zimowego – stwierdził.

Polityk zaznaczył, że przed wyjazdem na konferencję w Polsce rozesłał zapytania dotyczące przekazania tych udziałów do przedstawicieli administracji miejskiej i regionalnej. Później otrzymał odpowiedź, że administracja nie ma informacji w tej sprawie.

Rosjanie nie dowiedzą się o związkach FSB z otruciem Nawalnego

Aleksiej Tupicyn był kandydatem do Dumy Państwowej w wyborach w 2021 roku. Wcześniej został aresztowany na 9 dni pod zarzutem zorganizowania wiecu poparcia dla Aleksieja Nawalnego, chociaż do imprezy nie doszło. W proteście opozycjonista rozpoczął strajk głodowy.

Podczas pobytu w Polsce opozycjonista złożył wizytę w redakcji Biełsatu. Według portalu Realii Sibirii spotkał się też z emigrantami politycznymi z Syberii ze sztabu Nawalnego oraz polskimi dyplomatami.

jb/ belsat.eu

Wiadomości