Polska przygotowała drugi konwój z pomocą dla migrantów na Białorusi

MSZ i Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych podjęły decyzję, żeby udzielić pomocy Białorusi w zabezpieczeniu potrzeb migrantów; charge d’affaires Białorusi otrzymał notę z propozycją konwoju humanitarnego, ciężarówki są gotowe do wyjazdu – poinformował dziś wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

– Mamy świadomość, że migrujący mogą się znaleźć w sytuacji trudnej, mogą się znaleźć w sytuacji, w której ich podstawowe potrzeby nie zawsze będą mogły być pilnie zaspokojone – powiedział wiceszef MSZ podczas konferencji prasowej.

Migracja nieregularna to inaczej migracja nielegalna – wyjaśnia Urząd Do Spraw Cudzoziemców – czyli migracja z naruszeniem obowiązującego prawa (bez wiz, bez dokumentów podróży lub jakichkolwiek dokumentów, poza przejściami granicznymi, w wyniku przestępstw przemytu lub handlu ludźmi).

Zaznaczył, że według informacji resortu, na terytorium Białorusi znajduje się kilka tysięcy nieregularnych migrantów. Wiceszef MSZ stwierdził, że większość ze znajdujących się na Białorusi nieregularnych migrantów jest umieszczana w hotelach w przyzwoitych warunkach.

– Ale jeśli są takie sytuacje, w których ci migranci mieliby jakieś podstawowe potrzeby niezaspokojone przez państwo-gospodarza, które ich tam zaprosiło, czyli przez Republikę Białoruś, to jesteśmy w stanie tej pomocy udzielić – zadeklarował.

Migranci zapełnili lotnisko w Mińsku, ściągają do Grodna i Brześcia, śpią na ulicach FOTO WIDEO

Wiceszef polskiej dyplomacji dodał, że charge d’affaires Ambasady Republiki Białorusi w Polsce, Alaksandr Czasnouski, otrzymał notę informującą o propozycji realizacji konwoju humanitarnego ze strony Polski.

– Mamy do zaoferowania wszystkie rzeczy, które są potrzebne, ciężarówki są gotowe do wyjazdu. Ale w nocie jest również pytanie do strony białoruskiej o to, jakie ewentualnie dodatkowe potrzeby byłyby konieczne do realizacji – zaznaczył Przydacz.

Podkreślił przy tym, że Polska nie zmieni swojej polityki wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Prezes RARS Michał Kuczmierowski powiedział, że dziś została podjęta decyzja o udostępnieniu sprzętu z rezerw Agencji. Po południu sprzęt był pakowany na ciężarówki i – jak poinformował prezes PARS – TIR-y miały wyjechać o godz. 16 z centrum magazynowego w kierunku granicy, około godziny 18-19 powinny dojechać do przejścia granicznego z Białorusią w Bobrownikach.

Kuczmierowski przekazał, że konwój jest wypełniony środkami technicznymi.

– Jesteśmy również w gotowości, aby przekazać żywność, leki, środki medyczne. Czekamy na instrukcje – to są towary, które wymagają dość konkretnego określenia i zgody białoruskiej. Jesteśmy gotowi do realizacji wszystkich potrzebnych dostaw – zapewnił prezes RARS.

Przypomniał, że Polska podjęła już próbę wysłania konwoju z pomocą na Białoruś 23 sierpnia.

– Wtedy z naszej składnicy wyjechał pierwszy transport w kierunku Białorusi, tam został zatrzymany na granicy – czekaliśmy na decyzję strony białoruskiej, ale jej nie otrzymaliśmy. Dzisiaj widzimy, że ten konflikt się zaostrza, więc ponawiamy naszą propozycję – powiedział Kuczmierowski.

Przydacz odnosząc się do niewpuszczenia przez Białoruś poprzedniego konwoju z pomocą humanitarną powiedział, że „sytuacja się drastycznie zmieniła”.

– O ile kilka tygodni temu rozmawialiśmy o jednej grupie ludzi znajdującej się przy granicy na terytorium Białorusi (w Usnarzu – PAP), o tyle (…) teraz mamy informację, że tych migrantów jest kilka tysięcy, pośród z nich mogą się oczywiście znajdować tacy, których nie stać na dalsze funkcjonowanie w tym państwie, stąd też nie tylko powtórzenie tej oferty konwoju humanitarnego, ale i zwiększenie tej oferty – powiedział wiceszef MSZ.

Szef Frontexu na granicy polsko-białoruskiej

Zapytany o gwarancję, że ta pomoc ze strony Polski trafi do odpowiednich osób, Przydacz odpowiedział, że „oczywiście gwarancji stuprocentowej nie ma nigdy”.

– Miejmy świadomość, że Białoruś jest państwem niezależnym (…) więc ta ciężarówka, jeśli przejedzie będzie kierowana tam, gdzie wyznaczą to władze białoruskie – odpowiedział wiceminister. – My życzylibyśmy sobie, żeby ta pomoc trafiła do osób potrzebujących.

Przydacz stwierdził też, że kluczem do wygaszenia kryzysu migracyjnego jest twarda i stanowcza postawa Polski, polskiej klasy politycznej i polskiej opinii publicznej. Według niego, Alaksandr Łukaszenka zmieni swoją politykę na skutek presji międzynarodowej.

Od wiosny na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską zanotowano gwałtowny wzrost liczby prób jej nielegalnego przekroczenia przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że jest to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Mińsk odrzuca oskarżenia o wywołanie kryzysu migracyjnego.

Od sierpnia polska Straż Graniczna udaremniła ponad 10 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a 1,5 tys. osób zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do ośrodków dla cudzoziemców. Tylko we wrześniu 7535 razy próbowano sforsować granicę. Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został wprowadzony na 30 dni. 30 września Sejm zgodził się przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, 1 października weszło w życie rozporządzenie prezydenta w tej kwestii.

Mińsk wypowiada porozumienia: jak Łukaszenka eskaluje konflikt z UE

pj/belsat.eu wg PAP

Wiadomości