Komisarz ds. wewnętrznych UE: reżim Łukaszenki odpowiada za „sponsorowany przez państwo przemyt migrantów”

Ylva Johansson w podczas debaty w Parlamencie Europejskim stwierdziła, że „desperacja Łukaszenki jest dowodem na to, że sankcje UE są skuteczne”.

Na posiedzeniu plenarnym PE odbyła się debata na temat sytuacji na Białorusi po roku protestów i brutalnych represji reżimu.

Migranci zapełnili lotnisko w Mińsku, ściągają do Grodna i Brześcia, śpią na ulicach FOTO WIDEO

Komisarz podkreśliła, że UE pozostaje zjednoczona w obliczu brutalnych represji i nieustannych prowokacji ze strony reżimu Łukaszenki oraz wspiera naród białoruski.

– Rok po sfałszowanych wyborach (prezydenckich na Białorusi – PAP) sytuacja w tym kraju pozostaje tragiczna. Reżim Łukaszenki kontynuuje systematyczne wysiłki, by uciszyć wszystkie pozostałe niezależne głosy w kraju: niezależną prasę, obrońców praw człowieka i ogół społeczeństwa obywatelskiego. Wybitni przedstawiciele opozycji wobec Łukaszenki zostali skazani na długie wyroki więzienia w procesach politycznych prowadzonych za zamkniętymi drzwiami. Obecnie w kraju jest ponad 700 więźniów politycznych, a liczba ta stale rośnie – mówiła.

Więźniowi politycznemu nie pozwolono pojechać na pogrzeb ojca

Jak podkreśliła, instrumentalizacja migrantów to kolejny niepokojący przykład rażącego lekceważenia przez Łukaszenkę norm międzynarodowych. Wskazała, że władze Białorusi „importują” migrantów do kraju i kierują ich w stronę granicy UE.

– W tym roku zaobserwowaliśmy już ponad 6000 nielegalnych przybyszów przekraczających granicę Białoruś–UE, w porównaniu do zaledwie 150 w zeszłym roku. Ludzie ci pochodzą z Iraku, ale także z Konga, Kamerunu, Syrii. Białoruś nie znajduje się na żadnym znanym szlaku migracyjnym z tych krajów. Białoruś nie jest krajem znajdującym się pod presją migracyjną. Ludzie zwykle szukają azylu poza Białorusią. Nie na Białorusi – wskazała.

Podkreśliła, że Mińsk wykorzystuje ludzi w bezprecedensowy sposób, aby wywierać presję na Unię Europejską, a także zarabiać dużo pieniędzy.

– Ludzie przyjeżdżają na wycieczki organizowane przez państwową firmę turystyczną Centrkurort. (…) Wpłacają depozyty w wysokości wielu tysięcy dolarów, których nigdy nie odzyskają. (…) Następnie są przewożeni w kierunku granicy w nieoznakowanych minivanach przez mężczyzn w nieoznakowanych mundurach – mówiła.

Zdaniem Johansson „desperacja Łukaszenki jest dowodem na to, że sankcje UE są skuteczne”.

– Każdy dzień wzmacnia wrażenie, że są to szaleńcze kroki reżimu, który widzi, jak zmienia się bieg historii. Celem tego reżimu jest destabilizacja Unii Europejskiej. Jednak poważnie się przeliczył- zaznaczyła.

Dodała, że przeciwdziałanie UE w tej kwestii przyniosło sukces, bo w ostatnich tygodniach obserwowany jest gwałtowny spadek liczby nieregularnych przyjazdów z Białorusi. Wskazała, że szef unijnej dyplomacji Josep Borrell odegrał kluczową rolę w przekonaniu Iraku do wstrzymania lotów z Bagdadu do Mińska.

Migranci na granicy: jak Łukaszenka mści się za zachodnie sankcje

– Obecnie docieramy do innych krajów pochodzenia w Afryce, których obywatele są wprowadzani w błąd i prześladowani przez Łukaszenkę. Musimy być stanowczy wobec Łukaszenki – powiedziała unijna komisarz.

Podkreśliła, że przedstawiony przez Komisję w zeszłym tygodniu plan działania przeciwko przemytowi migrantów określa działania Łukaszenki jako „sponsorowany przez państwo przemyt migrantów”.

– Zaproponowaliśmy Radzie częściowe zawieszenie umowy o ułatwieniach wizowych dla urzędników państwowych z Białorusi, przy jednoczesnym zachowaniu korzyści płynących z ułatwień wizowych dla narodu białoruskiego. UE wykazała się pełną solidarnością z naszymi państwami członkowskimi. Odwiedziłam Litwę w sierpniu. Uruchomiliśmy nasze agencje, pomoc w sytuacjach nadzwyczajnych i Unijny Mechanizm Ochrony Ludności – wskazała.

Johansson powiedziała, że w zeszłym tygodniu odwiedziła Polskę i rozmawiała o prowokacjach na granicy z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim.

– Moim głównym przesłaniem jest i było, że musimy chronić naszą wspólną granicę za pomocą wspólnych zasobów UE opartych na wspólnych wartościach. Musimy być stanowczy i zjednoczeni wobec Łukaszenki. I musimy to zrobić w sposób, który pokazuje, że my, Unia Europejska, opieramy się na innych wartościach, na praworządności i pełnym poszanowaniu praw podstawowych – dodała.

Podkreśliła, że UE musi chronić swoje granice i nasze wartości.

– Unia Europejska jest po stronie narodu białoruskiego i tak będzie w przyszłości – podsumowała.

jb/ belsat.eu

Wiadomości