Archiwum Pandory: biznes otoczenia Łukaszenki, Zełenski w raju podatkowym i 11-letni Alijew

Pandora Papers, czyli Archiwum Pandory to wyciek niemal 12 mln dokumentów dotyczących ukrytych majątków, unikania opodatkowania oraz prania brudnych pieniędzy przez bogate i wpływowe osoby na świecie. Są w nim nazwiska osób z otoczenia Władimira Putina, Alaksandra Łukaszenki oraz Wołodymyra Zełenskiego i innych przywódców państw byłego Związku Radzieckiego.

W śledztwie dotyczącym wycieku danych z 14 firm świadczących usługi finansowe w rajach podatkowych udział wzięło ponad 600 dziennikarzy ze 117 państw świata, w tym z Polski. Wraz z ICIJ dokumenty analizowało ponad 140 organizacji związanych z mediami. Według BBC to największe w historii międzynarodowe śledztwo dziennikarskie.

Co zostało ujawnione?

Na dane, które wyciekły, złożyło się m.in. 6,4 mln dokumentów, w tym prawie 3 mln zdjęć, ponad milion maili i niemal pół miliona arkuszy kalkulacyjnych. Pliki zajmują 2,94 TB pamięci (1 terabajt = 1000 gigabajtów). Ujawniają one skrywane majątki i niejawne działania zamożnych i wpływowych osób, w tym światowych przywódców, ponad 300 polityków i miliarderów z 90 krajów świata.

Co to jest raj podatkowy?

Miliarderzy ukrywali swoje majątki w rajach podatkowych – krajach, w których obowiązują symboliczne podatki dochodowe lub gdzie w ogóle się ich nie pobiera od firm. Rajami są także państwa, w których obowiązujące prawo utrudnia identyfikację właścicieli spółek oraz gdzie ich zakładanie jest bardzo łatwe. Przykładami takich miejsc są m.in. brytyjskie terytoria zamorskie, takie jak Kajmany czy Brytyjskie Wyspy Dziewicze, a także niektóre państwa, takie jak Szwajcaria czy Singapur.

Czy korzystanie z rajów podatkowych jest nielegalne?

Luki w prawie sprawiają, że korzystanie z rajów podatkowych nie jest nielegalne i często za przechowywaniem pieniędzy za granicą przemawiają uzasadnione powody – np. ochrona przed atakami lub niestabilnym rządem. Często jednak taka praktyka jest postrzegana jako nieetyczna, a korzystanie z sieci ukrytych spółek i firm pozwala na ukrywanie pieniędzy z nielegalnych źródeł.

Białoruś

Wątek białoruski w Pandora Papers badali dziennikarze Białoruskiego Centrum Śledczego, którzy przygotowują też programy dla Biełsatu. Dotyczył on współpracy władz w Mińsku z Zimbabwe. Tymi kontaktami od kilku lat zajmuje się Wiktar Szejman, bliski współpracownik Alaksandra Łukaszenki. Po podróży w 2018 roku urzędnik mówił o podpisanych kontraktach na dostawę traktorów, sprzętu wykorzystywanego w gospodarstwie leśnym, a także planach powołania wspólnej firmy, która zajmowałaby się wydobyciem surowców naturalnych, w tym ropy, złota i platyny. Miałoby to pomóc w rozliczeniu się za dostarczony sprzęt.

Łukaszenka przyjął dymisję Szejmana – twórcy „szwadronu śmierci”

W 2019 roku Szejman ujawnił, że białoruscy geologowie pracują już w Zimbabwe od półtora roku. Wydobycie miało zacząć się w marcu 2019 roku. Urzędnik mówił o tym w czasie wizyty w Mińsku prezydenta Zimbabwe Emmersona Mnangagwy. Ogłoszono wtedy, że w białoruskiej stolicy zostanie otwarty konsulat honorowy, na czele którego stanął potem zajmujący się sprzedażą białoruskiego sprzętu w Afryce biznesmen Alaksandr Zingman.

Jeszcze w 2017 roku założył on na Seszelach firmę Midlands Goldfields Foundation. Połowę udziałów miał Zingman, a połowę syn Szejmana, Siarhiej Szejman.

Jeden z dokumentów podpisany przez Szejmana, zdj.: Pandora Papers

W Zimbabwe była ona reprezentowana przez zarejestrowaną w Londynie Midlands Goldfields Limited. W 2018 roku otrzymała ona 70 procent udziałów w firmie Zim GoldFields. Pozostałe 30 procent trafiło do lokalnej Korporacji Rozwoju Przemysłu Górniczo-Wydobywczego Zimbabwe. Zajmowała się ona wydobyciem złota. Prace prowadziła białoruska firma Biełgeopoisk, która wówczas podlegała Zarządowi Sprawami Prezydenta Białorusi, na czele którego stał Wiktar Szejman. W kierownictwie ZimGoldFields byli obywatele Białorusi.

W Dem. Rep. Konga zatrzymano białoruskiego biznesmena związanego z reżimem w Mińsku

We wrześniu 2020 roku firma Midlands GoldFields zawiesiła swoją działalność. Nie zmieniła się struktura własnościowa Zim GoldFields.

Biuro firmy Aftrade, której właścicielem jest Alaksandr Zingman poinformowało, że biznesmen nie ma nic wspólnego z firmami Zim Goldfields, Midlands Goldfields Limited, a także nie współpracuje z Siarhiejem Szejmanem. Ten ostatni oraz jego ojciec nie odpowiedzieli na pytania dziennikarzy.

Ukraina

Na Ukrainie dokumenty badał portal Slidstwo.info. Znalazł on, między innymi, firmy powiązane z obecnym prezydentem Wołodymyrem Zełenskim, a zarejestrowane w rajach podatkowych. Od 2012 roku miały one otrzymać 40 milionów dolarów od firm oligarchy Ihora Kołomojskiego. Miało to miejsce na początku współpracy należącego do Wołodymyra Zełenskiego studia produkcyjnego Kwartał 95 ze stacją telewizyjną 1+1, której właścicielem jest Ihor Kołomojski.

Dokumenty potwierdzają, że w 2012 roku obecny prezydent Ukrainy zarejestrował ze swymi współpracownikami ponad 10 firm na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, Belize i na Cyprze. „Sercem” tej sieci była dotychczas nieznana firma Maltex Multicapital Corp. Zgodnie z dokumentami Pandora Papers Maltex była po równo podzielona między firmami Zełenskiego oraz braci Serhija i Borysa Szefirów oraz Andrija Jakowlewa, scenarzystę i reżysera Kwartału.

Slidstwo.Info próbowało skontaktować się ze wszystkimi osobami wspomnianymi w tej historii, jednak odpowiedział tylko Borys Szefir. Pytany o to, po co Kwartałowi 95 potrzebne są firmy w rajach podatkowych, odparł:

– Proszę zapytać naszych ustawodawców, którzy stworzyli taką sytuację, że biznesowi stale zagrażają bandyci, którzy przychodzą do władzy. W tamtym okresie to było bardzo ważne, by ochronić swoje interesy – zaznaczył.

W marcu 2019 roku, czyli w czasie kampanii prezydenckiej firma Zełenskiego przekazała swoje udziały w Malteksie firmom Serhija Szefira. Nie zostały one sprzedane, a jedynie przekazane. Mimo to kilka tygodni później Maltex miał zamiar wypłacić Zełenskim dywidendy. To, czy do tego doszło, wiedzą jedynie osoby, do których należała firma w raju podatkowym.

Kazanski: Rosja może szantażować Ukrainę tylko wojną

Dziennikarze dowiedzieli się z dokumentów także, że osoby z najbliższego otoczenia Wołodymyra Zełenskiego – Serhij Szefir i Andrij Jakowliew – za pośrednictwem należących do siebie firm kupiły w Londynie mieszkania o wartości 7,5 miliona dolarów.

Rosja

Wśród 4,5 tysiąca osób, które czerpią zyski z firm zarejestrowanych w rajach podatkowych, a wymienionych w archiwum Pandory są przedstawiciele rosyjskiej elity władzy, ale nie najwyższej. Są to, między innymi:

  • Siergiej Czemiezow, szef RosTechu, czyli państwowego funduszu inwestującego w strategicznie ważne gałęzie przemysłu, głównie obronnego i wysokich technologii. Jego rodzina ma majątek o wartości 22 miliardów rubli (1 miliarda złotych) zarejestrowany w rajach podatkowych. Chodzi, między innymi o jachty i nieruchomości w Hiszpanii i Chorwacji.
  • Swietłana Kriwonogich, która ma udziały w banku Rossija i przez część mediów jest uznawana za bliską znajomą Władimira Putina, kupiła apartament w Monako za 3,6 miliona dolarów,
  • German Gref, szef Sbierbanku, który w połowie należy do państwowego Centralnego Banku Rosji, założył w 2011 roku w Singapurze firmę Angelus Trust, która zarządzała aktywami rodzinnymi. Obecnie jest już zlikwidowana.

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow powiedział, że Kreml zapoznał się z Archiwami Pandory.

– Tam, szczerze mówiąc, nie zobaczyliśmy żadnych ukrytych bogactwo bliskiego otoczenia Putina – zaznaczył.

BBC zwraca uwagę, że Archiwum Pandory nie dało tyle informacji, co Panama Papers z 2016 roku. Wówczas cały świat dowiedział się o „portfelu Putina”, czyli skrzypku Siergieju Rolduginie.

Putin skomentował informacje o zagranicznych firmach ojca chrzestnego swojej córki: „On wszystkie pieniądze wydał na instrumenty”

Roman Szlejnow, dziennikarz portalu Ważne Historie, który pracował nad Archiwum Pandory, podkreśla w rozmowie z Radiem Swoboda, że tym razem istotne jest jednak co innego. Dokumenty pokazały, dlaczego rosyjscy biznesmeni i urzędnicy tak lubią raje podatkowe.

– Oni boją się o bezpieczeństwo swojego biznesu w kraju. Sytuacja w Rosji jest trudna do przewidzenia, nie ma żadnych prawnych gwarancji, nigdy nie możesz być pewien, że jutro nie zabiorą ci biznesu – mówił.

Dziecięcy biznes i kochanka, czyli Azerbejdżan i Kazachstan

Nieruchomości w Londynie skupowały też 84 firmy zarejestrowane na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych należące do rodziny prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa. W pewnym momencie ich wartość sięgała 700 milionów dolarów. Część majątku jest zapisana na dzieci szefa państwa. I tak syn Hejdar został właścicielem pierwszej firmy z raju podatkowego, gdy był w szkole podstawowej, a w wieku 11 lat miał nieruchomość w Londynie wartą 44 miliony dolarów. Córka Arzu mając 19 lat była już posiadaczką nieruchomości w brytyjskiej stolicy o wartości 7 milionów dolarów oraz fabryki materiałów budowlanych, która otrzymała duże zamówienia publiczne w Azerbejdżanie.

Kazachstan ułatwi UE ewakuację z Afganistanu

W Kazachstanie od 1999 roku chodzą plotki, że pierwszy prezydent tego kraju Nursułtan Nazarbajew ma drugą, nieoficjalną żonę, Asel Kurmanbajewą. Wówczas, w wieku 18 lat, wygrała ona konkurs Miss Kazachstan. W tym kraju dzieciom często nadawane są nazwiska pochodzące od imienia ojca. Jej dwóch synów ma nazwisko Nursułtanuły. Z archiwum Pandory wynika, że otrzymała ona od kazaskich oligarchów 30 milionów dolarów za akcje firmy, która de facto nie prowadziła żadnej działalności. Oprócz tego, dokumenty potwierdziły jej ścisły związek z fundacją Nazarbajewa.

pp/belsat.eu wg inf.wł, Slidstwo, Meduza, Swoboda, BBC

Wiadomości