Białoruś: do sądu trafiła sprawa Maryi Kalesnikawej i Maksima Znaka

Członkowie prezydium białoruskiej Rady Koordynacyjnej zostali przez KGB oskarżeni o spisek w celu przejęcia władzy. Nie wiadomo jeszcze, kiedy rozpocznie się ich proces.

Obrońca opozycjonistki Zmicier Łajeuski potwierdził wcześniejsze doniesienia medialne o przekazaniu sprawy do sądu w Mińsku.

– Obrona od samego początku konsekwentnie zaskarżała akt oskarżenia z powodu braku znamion przestępstwa. Pokażemy w sądzie, że oskarżenia nie mają żadnych podstaw prawnych – oświadczył w internecie Łajeuski.

Maryja Kalesnikawa i Maksim Znak. Zdjęcie: TASS

Flecistka Maryja Kalesnikawa i prawnik Maksim Znak to członkowie prezydium opozycyjnej Rady Koordynacyjnej, a wcześniej sztabu wyborczego aresztowanego kandydata na prezydenta Wiktara Babaryki.

„Nie mogę się przyznać do przestępstw, których nie popełniłem”. Ostatnie słowa Babaryki przed sądem

W areszcie KGB przebywają od września ubiegłego roku. Białoruskie służby zarzucają im “spisek w celu przejęcia władzy państwowej” (art. 357.1 KK), “wzywanie do działań zagrażających bezpieczeństwu państwowemu” (361.3 KK) oraz “stworzenie ugrupowania ekstremistycznego” (361-1.1 KK). Grozi im za to 12 lat więzienia.

Opozycjoniści zostali uznani za więźniów politycznych przez białoruskie organizacje obrony praw człowieka.

Adwokat Kalesnikawej: „Do sprawy karnej podchodzi ironiczne”

ad,pj/belsat.eu

Wiadomości