Gwałty i egzekucje. ONZ o rosyjskich zbrodniach w Afryce

Francuskie radio RFI opublikowało oparte na danych ONZ śledztwo o zbrodniach rosyjskich najemników w Republice Środkowej Afryki.

Mowa w nim o trzech firmach najemniczych walczących w wojnie domowej w RŚA po stronie armii rządowej: Grupie Wagnera i związanych z nią Sewa Security Services i Lobaye Invest SARLU. Łącznie dla rządu w Bangi ma walczyć nawet 2000 rosyjskich najemników.

Rosyjscy najemnicy w RŚA. Zdjęcie: Charlotte Cosset/RFI

Radio France Internationale swoje śledztwo oparło na raporcie specjalnej grupy roboczej ONZ ds. wykorzystywania najemników w Afryce. Według niego jedynie od stycznia do połowy kwietnia 2021 roku rosyjscy “doradcy wojskowi” dopuścili się 26 egzekucji bez wyroku sądowego, 5 gwałtów zbiorowych i 27 nielegalnych aresztowań połączonych z torturami podczas przesłuchań. Na ich koncie mają być też m.in. porwania.

– Oni nie próbowali nawet wyjaśnić, kto był rebeliantem, a kto cywilem. Oni chcieli mordować ludzi – RFI cytuje swoje “źródło w służbach bezpieczeństwa RŚA”.

W śledztwie wspomina się m.in. ostrzelanie na początku stycznia ciężarówki z żywnością, gdy zginęło troje cywilów, ukaranie w połowie lutego trzech cywilów w meczecie i gropowy gwałt dokonany 25 lutego na młodej kobiecie.

– Myślałam, że Rosjanie są tu po to, by nam pomagać – powiedziała RFI 24-letnia ofiara najemników.

Według RFI wśród zabitych przez Rosjan mają być też starcy i dzieci.

Rosyjska obecność zbrojna w RŚA zaczęła się oficjalnie w 2018 roku, gdy do kraju wysłana została grupa ok. 150 instruktorów wojskowych oraz broń. Zdecydowanie więcej jest tam jednak najemników z takich formacji jak Grupa Wagnera. Są to byli żołnierze zawodowi i policjanci, uczestnicy wojen w Czeczenii, Gruzji, Ukrainie i Syrii, gdzie także dopuszczali się zbrodni wojennych. To prawdopodobnie także oni zamordowali pod koniec 2018 roku w RŚA rosyjskich dziennikarzy.

Istnieją dowody na to, że “prywatne firmy najemnicze” są szkolone i opłacane przez rosyjski wywiad wojskowy GRU, z którym ściśle współpracują. Takie rozwiązanie sprawia, że choć w praktyce Rosja jest obecna w RŚA, formalnie nie jest stroną konfliktu. Według ekspertów wsparcie rządu w Bangi ma Kremlowi zapewnić m.in. dostęp do środkowoafrykańskich surowców i rynku zbytu.

Tropy morderstwa trójki rosyjskich dziennikarzy w Afryce prowadzą do najemników i kucharza Putina

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości