Łukaszenka boi się następnych sankcji

Jak pisze Euroradio, 26 kwietnia Stany Zjednoczone mogą powtórnie wprowadzić sankcje na duże białoruskie przedsiębiorstwa, jak Biełnietchim, Grodno Azot, czy Naftan.

Omawiając zmiany kadrowe Alaksandr Łukaszenka krótko skomentował sprawy gospodarcze. Powiedział, że sytuacja jest niełatwa ponieważ „starają się nam narobić więcej problemów ekonomicznych”.

– Jak mówiono w czasach radzieckich: gospodarka będzie działać, to kadry będą dobrze pracować. A jeśli nie ma gospodarki, to jakbyś się nie męczył, nie pracował, efektów będzie miało – dodał.

Sankcje odwetowe Łukaszenki, czyli odwet na… Białorusinach

Przedsiębiorstwa, na które Waszyngton może wprowadzić sankcje są źródłem waluty dla reżimu. Stany Zjednoczone żądają zwolnienia więźniów politycznych, wstrzymania przemocy wobec protestujących oraz rozpoczęcie prawdziwego dialogu, który doprowadzi do uczciwych wyborów.

Dzisiaj mińskie media cytują raport rosyjskiego Gazprombanku, w którym napisano, że roczna inflacja na Białorusi może wynieść 7,2 proc. Oficjalne prognozy zatwierdzone przez Alaksandra Łukaszenkę mówią o inflacji wynoszącej 5 proc. W zeszłym roku wzrost cen sięgnął 7,4 proc. – była to najwyższa inflacja od 4 lat.

Białoruś największym dłużnikiem Rosji

pp/belsat.eu wg Euroradio

Wiadomości