Kreml: armia Rosji przemieszcza się tak, jak uważa za stosowne

Rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow skomentował w ten sposób informacje o działaniach wojsk w rejonie sąsiadującym z Ukrainą. Chodzi o obwód rostowski na południu Rosji.

Dmitrij Pieskow podkreślił, że tego rodzaju ruchy wojsk nie powinny budzić zaniepokojenia.

– Armia rosyjska przemieszcza się na terytorium rosyjskim, w tych kierunkach, które uważa za stosowne i w sposób, który uważa za właściwy, w celu zapewnienia solidnego bezpieczeństwa naszego kraju – powiedział.

Dodał przy tym, że Rosja nie stanowi zagrożenia dla żadnego kraju na świecie, w tym Ukrainy.

Francja i Niemcy są zaniepokojone sytuacją w Zagłębiu Donieckim

Dzisiejszy rosyjski dziennik „Kommiersant” ostrzega jednak, że sytuacja w Zagłębiu Donieckim grozi wybuchem w stopniu największym od lipcowych porozumień o całkowitym przerwaniu ognia między siłami ukraińskimi i prorosyjskimi separatystami.

Dziennik cytuje też oceny prorosyjskich separatystów, którzy oskarżają siły ukraińskie o naruszenia rozejmu, ostrzały z użyciem artylerii i wzmacnianie sił. „Kommiersant” zarzuca także władzom Ukrainy, że „rozpoczęły ofensywę dyplomatyczną”, której celem jest – według gazety – „przekonanie Zachodu, iż inicjatorem eskalacji w Donbasie jest Moskwa”.

Ukraiński ekspert: Możliwa eskalacja konfliktu z Rosją na południu kraju

Z kolei „Niezawisimaja Gazieta” podaje, że w Donbasie oczekiwany jest nowy napływ ochotników z Rosji. Dziennik cytuje przywódcę separatystów z Doniecka Denysa Puszylina, który oświadczył, że Donbas oczekuje pomocy z Rosji.

Niezależna „Nowaja Gazieta” zwraca uwagę na niedawną rozmowę telefoniczną prezydentów Rosji i Białorusi: Władimira Putina i Alaksandra Łukaszenki. Formalnym jej powodem był Dzień Jedności Narodów Rosji i Białorusi. „Nowaja Gazieta” wskazuje przy tym, że rozmowa dwóch sojuszników odbyła się w tym samym dniu, gdy kontaktowali się telefonicznie prezydenci USA i Ukrainy: Joe Biden i Wołodymyr Zełenski.

– Ukraina, która poparła protesty opozycji białoruskiej i przyjęła setki uciekinierów spod rządów dyktatora, nazywająca Łukaszenkę samozwańczym prezydentem, nie może raczej liczyć na lojalność Mińska. Tymczasem długość granicy ukraińsko-bialoruskiej to ponad tysiąc kilometrów – zauważa niezależna gazeta.

Książka „Białoruski Donbas” dziennikarzy Biełsatu uznana za ekstremistyczną

W miniony wtorek na nadzwyczajnej sesji parlamentu Ukrainy poświęconej zaostrzeniu się sytuacji na wschodzie kraju szef sztabu generalnego sił zbrojnych Ukrainy generał Rusłan Chomczak powiedział, że Rosja zwiększa liczebność swych wojsk przy granicy z Ukrainą.

Dlaczego Putin straszy wojną z Ukrainą?

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości