Ambasada Rosji w Bułgarii: poucza, krytykuje i zaprzecza

Ambasada Federacji Rosyjskiej w Sofii. Źródło: Facebook

Bułgarskie media zauważają, że rosyjska placówka dyplomatyczna przejawia niespotykaną wcześniej aktywność. Dziś rosyjska ambasada opublikowała oświadczenie w sprawie obecności bułgarskiego dyplomaty na rozprawie przeciw opozycjoniście Aleksiejowi Nawalnemu. Wcześniej skrytykowała amerykańską doradczynię w Sofii, a w połowie stycznia zaprzeczała, że zajmuje się dystrybucją w Bułgarii szczepionki Sputnik V.

W dzisiejszym oświadczeniu przedstawiciel ambasady stwierdził, że Rosja odbiera obecność zagranicznych dyplomatów na rozprawie przeciwko Nawalnemu jako ingerencję w swoją suwerenność.

– Uważamy, że najbardziej aktywne kraje, występujące z domniemaną obroną demokracji i społeczeństwa obywatelskiego, powinny najpierw zagwarantować przestrzeganie demokratycznych praw i wolności we własnych państwach i dopiero potem zajmować się Nawalnym – można przeczytać na Facebooku na stronie ambasady.

Szef unijnej dyplomacji odwiedza Moskwę. Rosja wydala troje dyplomatów UE, w tym z Polski

Ambasada określa też jako spekulacje publikowane w Bułgarii wiadomości o rozprawie sądowej w sprawie Nawalnego i podkreśla, że rozprawa odbyła się przy ścisłym przestrzeganiu rosyjskiego ustawodawstwa.

– Przypominamy, że Rosja nie będzie tolerować ingerencji w swoje sprawy wewnętrzne ze strony państw trzecich i ich oficjalnych przedstawicieli – ostrzega na Facebooku ambasada i dodaje, że „obecność zagranicznych przedstawicieli oceniamy jako próbę presji na sąd”.

Nowiczok? Bułgaria wysyła listy gończe za zamachowcami z GRU

W związku z obecnością zagranicznych dyplomatów na rozprawie Nawalnego, dziennikarz Momcził Indżow, który w latach 1999-2007 relacjonował proces przeciwko niesłusznie oskarżonym bułgarskim pielęgniarkom przez reżim Muammara Kadafiego w Libii, przypomniał, że obecność zagranicznych dyplomatów na procesie była wówczas bardzo ważną formą poparcia dla sprawy ich uniewinnienia.

Szósty w tym roku. Bułgaria wydala za szpiegostwo rosyjskiego dyplomatę

W styczniu br. ambasada rosyjska skrytykowała wypowiedź Jessiki Kim, amerykańskiej przedstawicielki wspierającej bułgarski rząd w walce z korupcją. Kim w jednej ze swych wypowiedzi zauważyła, że „wysiłki bułgarskich władz w zwalczaniu korupcji nie są wystarczające”.

Takie uwagi, zwłaszcza w przededniu wyborów parlamentarnych, powodują duże wątpliwości. Uważamy, że te wypowiedzi bez konkretnych dowodów rzucają cień zarówno na działaczy politycznych, jak i na przedstawicieli systemu sądowniczego – wpis o takiej treści natychmiast zamieściła ambasada.

W połowie stycznia wystąpiła też z ogłoszeniem, że „nie posiada i nie udostępnia w Bułgarii szczepionki Sputnik V”.

– To stanowisko zostało spowodowane licznymi prośbami od bułgarskich obywateli w tej sprawie napływającymi do ambasady – informowało rosyjskie przedstawicielstwo w Sofii.

Ambasada Rosji przejawia niespotykaną wcześniej aktywność, zauważają z tej okazji bułgarskie media.

„Propagandowy wirus” w rosyjskiej szczepionce? Szef MSZ Ukrainy ostrzega

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości