Nazarbajew odwołany z funkcji szefa Rady Bezpieczeństwa Kazachstanu

Były prezydent Nursułtan Nazarbajew. Nur-Sułtan, Kazachstan, 29 maja 2019 r. Zdjęcie: Alexei Nikolsky/Russian Presidential Press and Information Office/TASS/Forum

W wyniku protestów w całym kraju, były prezydent Kazachstanu został odwołany z funkcji przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Kraju – poinformowała agencja RIA Nowosti. Pozostał jednak szefem partii rządzącej i wciąż nosi tytuł “ojca narodu”.

O odwołaniu Nursułtana Nazarbajewa z funkcji poinformował w swoim wystąpieniu prezydent Kasym-Żomart Tokajew. Teraz to on zostanie szefem Rady Bezpieczeństwa – przekazał kanał w telegramie KazTAG.

– Będę działał z całą surowością – zapowiedział demonstrantom prezydent w drugim dziś wystąpieniu.

Kazachstan w ogniu: Starcze odejdź!

Odsuwając Nazarbajewa ze stanowiska przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa, Tokajew naruszył postanowienia przyjęte w ramach procesu przekazywania władzy w 2019 roku. W przyjętej wówczas specustawie w sprawie zmian organizacyjnych w strukturze Rady Bezpieczeństwa stwierdzono, że Nazarbajew, jako pierwszy prezydent Kazachstanu, „z racji swojej historycznej misji ma prawo dożywotnio przewodniczyć Radzie Bezpieczeństwa”.

81-letni dziś Nursułtan Nazarbajew był prezydentem Kazachstanu od 1990 do 2019 roku, gdy ustąpił z urzędu. Pozostał jednak przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa i prezesem partii rządzącej Nur-Otan, co zapewniało mu nieformalną władzę w państwie.

W niedzielę w Kazachstanie wybuchły antyrządowe protesty. Ludzie wyszli na ulice z powodu gwałtownej podwyżki cen gazu skroplonego o 200 procent. Szybko jednak wystosowali postulaty polityczne.

W mieście Tałdykorgan protestujący usiłowali obalić pomnik byłego prezydenta postawiony w 2016 roku. Komentatorzy porównują tę sytuację do „leninopadów” – niszczeniem pomników Włodzimierza Lenina podczas rewolucji na Ukrainie w 2014 roku. .

Obecnie protesty trwają w największych miastach kraju, gdzie często przybierają formę zamieszek. W niektórych miejscowościach policja i wojsko przeszły na stronę demonstrantów, ale nadal dochodzi do starć z członkami służb. Potwierdzono również śmierć kilku funkcjonariuszy z rąk protestujących.

Kazachstan: demonstranci zajmują budynki władz i rozbrajają wojsko

pj, lp/ belsat.eu

Wiadomości