Kolumb białoruskiej kultury, badacz jej związków z Polską. Żegnamy Adama Maldzisa

3 stycznia w wieku 89 lat zmarł wybitny krytyk literacki, historyk, pisarz, badacz polsko-białoruskich związków literackich i dziennikarz Adam Maldzis. Dziś odbędzie się jego pogrzeb. Biełsat wspomina, kim był człowiek nazywany Kolumbem białoruskiej historii i kultury.

Pożegnanie Adama Maldzisa rozpoczęło się dziś w Czerwonym Kościele w Mińsku o godzinie 11:00. Tego samego dnia pogrzeb odbędzie się na cmentarzu we wsi Zadworniki w obwodzie ostrowieckim przy granicy z Litwą.

– Adam Maldzis to legenda. Całe swoje życie poświęcił wartościom, które miliony Białorusinów odkryły w 2020 roku – historycznej pamięci naszego narodu. Pracował, aby pokazać, że kultura białoruska jest bardzo bogata i ma bardzo głębokie korzenie – napisała w kondolencjach liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouskaja.

Adama Maldzisa. Zdjęcie: Aleś Susza / Facebook

Naukowiec i społecznik

Adam Maldzis urodził się w chłopskiej rodzinie 7 sierpnia 1932 r. we wsi Rasoły, w dzisiejszym obwodzie ostrawieckim – 5-6 km od współczesnej granicy białorusko-litewskiej. W 1956 ukończył wydział dziennikarstwa Białoruskiego Uniwersytetu Państwowego w Mińsku i rozpoczął pracę jako sekretarz gazety rejonowej w Radaszkowiczach.

Młodego dziennikarza pociągała jednak nauka i w 1962 roku rozpoczął pracę w Instytucie Literatury Akademii Nauk BSRR na Katedrze Przedpaździernikowej Literatury Białoruskiej. W 1986 roku Adam Maldzis obronił habilitację.

Adam Maldzis nie pozostawał z boku wydarzeń społecznych. Był członkiem Związku Pisarzy ZSRR, a w 1989 roku zakładał Białoruskie PEN-Centrum zlikwidowane przez reżim w ubiegłym roku.

W 1990 roku jako członek delegacji BSRR uczestniczył w pracach 45. sesji ONZ. A w Watykanie wraz z delegacjami naukowców z Litwy, Polski i Ukrainy omawiał pokojowe sposoby rozwiązywania spornych kwestii historycznych i kulturowych. Zwrócił też podczas spotkania z papieżem Janem Pawłem II uwagę na znaczenie życia kościelnego na Białorusi.

Do jego publicznych osiągnięć należy przewodnictwo komisji “Powrót” Białoruskiej Fundacji Kultury, pełnienie funkcji dyrektora Narodowego Centrum Badań i Edukacji im. Franciszka Skaryny, prezesa i honorowego przewodniczącego Międzynarodowego Stowarzyszenia Białorutenistów, kierownika Wydziału Kulturoznawstwa Międzynarodowej Akademii Nauk Eurazji.

Adam Maldzis podczas audiencji u papieża Jana Pawła II. Zdjęcie: Aleh Chamienka / Facebook

– Był jednym z ostatnich prawdziwych tytanów narodowej humanistyki. Człowiek-akademia, człowiek-instytucja, „kamień”, tytan współczesnego białoruskiego Odrodzenia – pisze zastępca dyrektora Biblioteki Narodowej Aleś Susza i dodaje: – To on ukształtował światopogląd Białorusinów. Pod wieloma względami stworzył Białoruś taką, jaka jest.”

Pionier

Naukowo Adam Maldzis zajmował się przede wszystkim historią kultury i literatury białoruskiej od XVI do XIX wieku. Już w jego książce o białorusko-polskich związkach literackich z 1966 r. pt. „Twórcze pobratymstwo” pojawiło się wiele nowych faktów odkrytych w białoruskich i polskich archiwach, wiele świeżych idei, oryginalnych obserwacji badawczych.

W 1970 roku Adam Maldzis odnalazł w Polsce w Bibliotece Kurnickiej (Polska) rękopis wiersza w białoruskim języku potocznym, napisany przez ostatniego kanclerza Wielkiego Księstwa Litewskiego Eugeniusza Chreptowicza w latach pięćdziesiątych XVIII wieku. Były tam też inne wiersze z tego okresu w języku białoruskim.

Badał także tradycje oświecenia w literaturze białoruskiej XIX wieku, pamiętniki z XVIII wieku, twórczość i działalność Franciszka Skaryny, historię rodzinnego Ostrowca. Wspólnie z litewską badaczką Almą Lapinskiene w swojej monografii po raz pierwszy pokazali wzajemne relacje literackie narodów białoruskiego i litewskiego od czasów najdawniejszych do współczesności.

Miał duży wkład w badaniu białorusko-polskich związków literackich. Jak wymienia Encyklopedia PWN, jego główne prace w tym kierunku to „Białorusko-polskie związki literackie w ostatnim trzydziestoleciu XIX w.” z 1964 r., „Tworczaje pabracimstwa” z 1966 r, „Padarożża u XIX stahoddzie” z 1969, „Tradycyi polskaha aswietnictwa u biełoruskoj literatury XIX w. stahoddzi” z 1972 r. oraz artykuły o Władysławie Syrokomli i Elizie Orzeszkowej, reportaż o społeczno-kulturalnych stosunkach obu narodów.

Oprócz dzieł naukowych Adam Maldzisa w swoim dorobku posiada także szereg dzieł literackich. Na przykład opowiadanie historyczne „Jesień w środku wiosny” o przywódcy powstania styczniowego na Białorusi i Litwie Wincentym Konstantym Kalinouskim.

Ponadto przeprowadził szereg badań w celu odnalezienia historycznych artefaktów, które zostały wywiezione z Białorusi. Między innymi szukał krzyża Eufrozyny Połockiej i podjął starania o powrót na Białoruś ikony Matki Bożej Jurawickiej, która obecnie znajduje się w Krakowie. Przyczynił się do międzynarodowego uhonorowania pierwszego białoruskiego drukarza i wybitnego humanisty Franciszka Skaryny i stał za powołaniem międzynarodowego komitetu organizacyjnego ds. jego kanonizacji.

To właśnie Adam Maldzis w 1962 r. w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie odnalazł w białoruskiej grekokatolickiej księdze mszalnej z czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego zapis nutowy muzyki barokowej, który otrzymał nazwę “Zeszytu połockiego”.

– Dla mnie to nie był tylko starym dobrym znajomym, szanowany, i poważanym przeze mnie człowiekiem. To była pewna stała – jest Maldzis, człowiek-encyklopedia Białorusi. Takich ludzi już nie ma – napisał kulturoznawca i pisarz Siarhiej Chareuski.

Przyjaciel Karatkiewicza

Adam Maldzis był bliskim przyjacielem pisarza Uładzimira Karatkiewicza, w którego sąsiedztwie przez długi czas mieszkał. To Maldzis znalazł w archiwach dziennik szlachcica Tomasza Hryniewicza, który w 1864 roku został rozstrzelany w Rahaczowie za udział w powstaniu. Uładzimir Karatkiewicz uważał Hryniewicza za swojego przodka i inspirował się nim, pisząc swoje prace – „Nie można zapomnieć” i „Kłosy pod sierpem twoim”.

Literaturoznawca jest autorem książki „Życie i rozkwit Uładzimira Karatkiewicza”, wydanej w 1990 roku. Dzięki badaniom Adama Maldzisa znamy dziś nieznane wcześniej strony biografii z rohaczewskiego okresu pisarza

Uładzimir Karatkiewicz pomagał mu przy tym tworzyć.

– Najdroższa dla mnie jest pierwsza książka, napisana „dla duszy”, „Podróż w XIX wiek” i „nieślubne” (tj. artystyczne) dziecko „Jesień w środku wiosny”, do którego napisania zainspirował mnie Uładzimir Karatkiewicz (równolegle musiał napisać na ten sam temat „Krzyż Anialina”, ale udało mu się naszkicować tylko początek). Za swoje najbardziej udane dzieło uważam „Życie i rozkwit Uładzimira Karatkiewicza”, bo było długo pielęgnowane, a redakcja prawie nic w nim nie zmieniła. Z kolei za najważniejszą i najbardziej długowieczną z naukowego punktu widzenia jest praca „Białoruś na skrzyżowaniu tradycji słowiańskich”, w której opisuję literaturę białoruską i szerzej kulturę XVII-XVIII wieku, w okresie ich przejścia z jednej epoki (średniowiecza i renesansu) do następnej epoki, nowożytności – napisał sam Adam Maldzis.

W pierwszym rzędzie (od lewej do prawej): Ałła Mickiewicz, Uładzimir Karatkiewicz. W drugim rzędzie: Adam Maldzis, Feliks Farnalczyk, Walancina i Ryhor Baradulinowie. W trzecim rzędzie: Krystyna Farnalczyk. Zdjęcie: biography.wikireading.ru

– Od jego książek, jak i dzieł Uładzimira Karatkiewicza zaczęła się moja droga do Białorusi – napisała na Facebooku Maryna Adamowicz, żona opozycyjnego polityka i więźnia politycznego Mikoły Statkiewicza.

Obrońca archiwum Łarysy Hienijusz

Jak wspomina poeta i krytyk literacki Michaś Skobła, to właśnie Adam Maldzis uratował archiwum antysowieckiej poetki Łarysy Hienijusz.

– Poetkę pochowano 9 kwietnia 1983 r., a 11 kwietnia w pustym domu Geniuszów przeprowadzono rewizję – siłami lokalnych władz. Protesty przeżywającego żałobe syna poetki Jurki Hienijusza, po śmierci matki, nie powstrzymały przewodniczącego rady wiejskiej i jego pomocników, którzy zostali wysłani do „przebadania” archiwum poetki w celu pilnego znalezienia i dostarczenia “gdzie trzeba” materiałów antysowieckich – pisze Michaś Skobła.

Adam Maldzis i Łarysa Hienijusz. Zdjęcie: Michaś Skobła / Facebook

– Jurka Henijusz w rozpaczy zadzwonił do Adama Maldzisa, pracownika Instytutu Literatury Akademii Nauk w Mińsku. Ten skontaktował się z Alesiem Adamowiczem, który przyjaźnił się z sekretarzem KC Komunistycznej Partii Białorusi ds. ideologii Alaksandrem Kuźminem. Pozyskawszy jego wsparcie, Adamowicz i Maldzis natychmiast zorganizowali wyprawę ratunkową do Zelwy, gdzie musieli dosłownie odbić rękopisy poetki od miejscowych „geniuszoznawców”. A ci nie spieszyli się z opuszczeniem zajętego domu, dzwonili administracji rejonowej, potem skontaktowali się z Mińskiem… W końcu przewodniczący rady wiejskiej został zmuszony do wyjaśnienia swoim asystentom: “Towarzysz Maldzis też jest badaczem, ale z większymi od naszych pełnomocnictwami”.

Wieczorem tego samego dnia spod domu Hienijuszów przy ulicy Sowieckiej w Zelwie odjechał “rafik” (mikrobus sowieckiej marki RAF) załadowany pod sufit workami. Na szosie słonimskiej ekspedycję ze stolicy niby przypadkowo zatrzymała drogówka. Zmusiła ją do zjechania z drogi do lasu, gdzie ludzie w cywilu długo pytali o rodzaj ładunku, sprawdzali dokumenty. Próbowali zajrzeć do worków, które niespodziewanie okazały się zapieczętowane. Starszy stopniem milicjant długo trzymał w rękach czerwoną legitymację z napisem „Związek Pisarzy ZSRR”, rozmawiając z kimś przez krótkofalówkę. W końcu dostał rozkaz wypuszczenia zatrzymanych.

– Tak uratowano archiwum Łarysy Hienijusz, który już za życia poetki nie dawał wielu ludziom spokoju. Siedem worków rękopisów dostarczono do Mińska i przekazano Bibliotece Akademickiej. Dziś zbiory Hieniujusz są jednym z najbogatszych archiwów pisarzy na Białorusi. Jednak dostęp do niego został ostatnio ograniczony, co bardzo smuciło Adama Maldzisa – pisze Skobła.

Ordery i ubóstwo

Żegnany dziś literaturoznawca został odznaczony najwyższymi nagrodami za wybitną działalność naukową. W 1980 otrzymał Nagrodę Państwową BSRR im. Jakuba Kołasa za udział w dwutomowym studium „Historia białoruskiej literatury przedpaździernikowej”. A w 1982 roku otrzymał tytuł zasłużonego działaczem kultury polskiej.

W niepodległej Białorusi Adam Maldzis został odznaczony Medalem i Orderem Franciszka Skaryny. A w 2019 roku, z okazji 100-lecia Białoruskiej Republiki Ludowej, został odznaczony medalem Rady BRL.

Paweł Macukiewicz, Adam Maldzis i Aleś Sapieha. Zdjęcie: Paweł Macukiewicz / Facebook

Jednak, jak podkreśla na Facebooku były dyplomata i starszy pracownik naukowy Centrum Nowych Idei Paweł Macukiewicz ,„Adam Wosipawicz Maldzis, kawaler Orderu Franciszka Skaryny, żył w ubóstwie.”

– Jego koledzy i przyjaciele piszą, że żałują tej straty, mówiąc o końcu epoki – tak znaczące są dzieła Maldzisa dla Białorusi. Nie piszą, że była to epoka ubóstwa. Zapewne bieda elity narodowej dla samych przedstawicieli elity narodowej jest czymś zwyczajnym i nie przyjęto mówić o tym głośno, ale czy kraj o nazwie Białoruś ma inne bogactwo niż ludzie tacy jak Adam Maldzis? – pyta dyplomata.

Adam Maldzis podczas odznaczenia medalem z okazji 100-lecia Białoruskiej Republiki Ludowej. Zdjęcie: radabnr.orgbelsat.eu

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości