Kazachstan: demonstranci zajmują budynki władz i rozbrajają wojsko RELACJA

Demonstranci zdobyli szturmem i podpalili siedzibę władz miasta (akimat) w Ałmaty. 5 stycznia 2022 r. Zdjęcie: ztb_qaz / Telegram

Podwyżki cen LPG wywołały w niedzielę ogólnokrajowe protesty, których uczestnicy domagają się teraz odsunięcia od władzy Nursułtana Nazarbajewa. W Ałmaty, dawnej stolicy państwa, demonstracje przerodziły się w zamieszki. W Aktau i innych miejscowościach do protestujących dołącza policja. Mimo częściowej blokady internetu, Biełsat relacjonuje dzisiejsze wydarzenia w kraju.

Protesty w Ałmaty, robotniczym Żangaözen, portowym Aktau i innych miastach kraju zmusiły rząd do dymisji, którą nad ranem przyjął prezydent Kasym-Żomart Tokajew. Ministrowie będą jednak pełnili swoje funkcje do wybrania nowego gabinetu. Władze wprowadziły też regulacje cen gazu, które spadły, ale dalej nie do poziomu z grudnia.

Demonstranci domagają się także odejścia z polityki 81-letniego byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa. Nowy prezydent oświadczył dziś, że odbiera swojemu poprzednikowi funkcję przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa. Pozostał on jednak szefem partii rządzącej i „ojcem Kazachów”.

Nazarbajew odwołany z funkcji szefa Rady Bezpieczeństwa Kazachstanu

Prezydent wprowadził w Kazachstanie stan wyjątkowy.

Protesty trwają w całym kraju, jednak cele i formy demonstracji są różne w zależności od regionów.

Ałmaty

W największym mieście w kraju starcia z policją rozpoczęły się już wczoraj. Od rana w centrum miasta zebrał się wielotysięczny tłum, który wypchnął policję z Placu Republiki. Część uczestników protestu uzbroiła się w gumowe policyjne pałki, przejęte zostały też radiowozy, w tym specjalne pojazdy do rozpędzania zamieszek.

Już rano budynki rządowe otoczyły kordony Gwardii Narodowej. Mimo to protestujący wdarli się do akimatu – siedziby władz obwodowych, który następnie podpalili. Płonie też budynek prokuratury obwodowej.

Demonstranci przejęli też jedną z rezydencji prezydenckich.

Uczestnicy demonstracji demonstrują swoją niechęć do rządowych mediów, napadając na dziennikarzy i niszcząc ich sprzęt.

W starciach w Ałmaty rannych zostało dziś ponad 200 osób, z czego ponad 150 przywiozły karetki.

Demonstranci obrabowali też sklep z bronią Korgan, który na swoim Instagramie poinformował, że ochrona uciekła, a do policji nie można się dodzwonić.

Korespondent Radia Swoboda informuje też o strzałach przed siedzibą władz miasta. Strzelać mają demonstranci z broni porzuconej przez siły bezpieczeństwa.

Jak podaje portal Orda.kz grupa ludzi wdarła się do oddziału państwowego kanału telewizyjnego. Kilku obecnych tam pracowników miało zostać pobitych. Biura zostały zdemolowane, rozpruto sejfy. Ludzie podpalili studio i wynieśli sprzęt.

Władze miasta odłączyły internet i telefonię. Strony kazachskich mediów są chwilowo niedostępne z zagranicy.

Policja Ałmaty podała statystyki wczorajszych zamieszek: ponad 500 pobitych osób, 120 spalonych samochodów, w tym ponad 30 radiowozów, ponad 300 uszkodzonych sklepów i lokali gastronomicznych.

Zniszczone przed demonstrantów radiowozy w Ałmaty. Zdjęcie: ORDA

Aktau

W Aktau nad Morzem Kaspijskim, stolicy obwodu Mangystau, protesty trwają nieprzerwanie od niedzieli. Demonstranci nie wiedzą w dymisję rządu i domagają się, by do Rady Ministrów weszli ludzie nie należący do partii rządzącej.

Żądają także odejścia akima (gubernatora) Nurłana Nagajewa i domagają się, by to stanowisko zajęła osoba miejscowa, dobrze znająca język kazachski.

ak informują niezależne media, siły policji przeszły na stronę demonstrantów twierdząc, że nie mogą walczyć z narodem.

Po tym, jak do miasta wysłano wojsko, demonstranci rozbroili żołnierzy.

Wideo, na którym widać, jak protestujący rozbrajają wojskowych

Aktobe

Do rozproszenia protestów policja użyła granatów hukowych i armatek wodnych.

Temirtau

Górnicy kopalni należącej do grupy ArcelorMittal i robotnicy miejscowych zakładów metalurgicznych masowo wyszli na ulice. Domagają się wyższych zarobków i poprawy warunków pracy.

Atyrau

W stolicy obwodu atyrauskiego nad Morzem Kaspijskim siły rządowe rozpoczęły pacyfikację protestu.

Tałdykorgan

W Tałdykorganie, stolicy obwodu ałmackiego na południowym wschodzie kraju, demonstranci usiłują obalić pomnik Nursułtana Nazarbajewa.

Wideo prób obalenia pomnika w Tałdykorganie

Kilka godzin później pojawiły się zdjęcia potwierdzające, że pomnik padł:

***

W Kazachstanie protesty przeciw podwyżkom cen gazu skroplonego, którym tankuje samochody wielu mieszkańców, zaczęły się w niedzielę. We wtorek wieczorem władze ogłosiły częściowe przywrócenie limitów cen na skroplony gaz (do ceny 50 tenge, czyli 46 gr za litr obwodzie mangystauskim), ale wydaje się, że nie uspokoiło to społeczeństwa. W styczniu cena skroplonego gazu wzrosła w Kazachstanie do 120 tenge (1,12 zł) za litr, podczas gdy jeszcze na początku zeszłego roku wynosiła 38 tenge (35 gr) za litr.

Biełsat będzie relacjonował wydarzenia na bieżąco. Jednak wczoraj wieczorem władze zaczęły blokować na terytorium całego kraju internet i sieć komórkową. Użytkownicy donoszą o problemach z korzystaniem niemal ze wszystkich sieci społecznościowych, w tym Telegrama i Facebooka.

Kazachstan: od rosyjskiego protektoratu do autorytarnej niepodległości

pj/belsat.eu

Wiadomości