Warszawa: protest Białorusinów pod biurem Interpolu

Białoruska manifestacja przed biurem Interpolu w Warszawie. 4.11.2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Białoruscy emigranci polityczni zebrali się dziś przed biurem Interpolu w Warszawie. Wezwali instytucję do czasowego zawieszenia współpracy z białoruskimi służbami.

Organizatorem dzisiejszej akcji był Jauhien Żurauski, ścigany na Białorusi za swoją działalność polityczną w Polsce. Przed siedzibą Interpolu wystąpiła także znana białoruska obrończyni praw człowieka Natalla Haraczka-Basałyha.

Białoruska obrończyni praw człowieka Natalla Haraczka-Basałyha przemawia do zgromadzonych przed biurem Interpolu w Warszawie. 4.11.2021 r. Zdjęcie: belsat.eu

Uczestnicy akcji zbierali podpisy pod petycją do Interpolu w sprawie czasowego zawieszenia współpracy ze służbami Alaksandra Łukaszenki.

Mińsk: Interpol nie może być wykorzystywany do poszukiwań opozycjonistów

Aktywiści tłumaczyli, że KGB i milicja wykorzystują międzynarodowe listy gończe do prześladowania przeciwników politycznych reżimu Alaksandra Łukaszenki. Znane są przypadki Białorusinów, którzy uciekli do państw Unii Europejskiej przed represjami, a już na uchodźstwie trafili do aresztów jako poszukiwani międzynarodowym listem gończym. Osobom takim grozi deportacja na Białoruś, a wcześniej wielomiesięczne uwięzienie w areszcie śledczym.

Przykładem może być Walancin Ułasik, który jako wolontariusz pomagał ofiarom represji, a po ucieczce z kraju został zatrzymany podczas wakacji na granicy węgiersko-chorwackiej. Białoruskie MSW wysłało za nim międzynarodowy list gończy, oskarżając go o niepłacenie alimentów, czemu była żona zaprzecza. Mężczyzna od 30 lipca przebywa w areszcie w Budapeszcie.

Pomagał ofiarom represji na Białorusi, może go czekać ekstradycja z Węgier

mhm,pj/belsat.eu

Wiadomości