Byli więźniowie: Nawalny jest nękany i izolowany w kolonii karnej

Byli więźniowie kolonii karnej, w której więziony jest Aleksiej Nawalny, poinformowali media, że opozycjonista jest tam szykanowany. Innym osadzonym zabroniono rozmawiania z nim, a jednocześnie musieli oni demonstracyjnie go śledzić.

Takie instrukcje otrzymali ludzie, którzy są w jednym baraku z Aleksiejem Nawalnym – powiedzieli telewizji Dożd dwaj byli więźniowie: Nariman Osmanow i Jewgienij Burak.

– Urządzono całkowitą izolację Nawalnego. My oczywiście cierpieliśmy razem z nim. Mój stan psychiczny nadal się nie poprawił – powiedział Osmanow.

Trzech Rosjan aresztowanych za przekazanie Nawalnemu danych do materiałów śledczych

Jak opisywał, z Nawalnym nie wolno było rozmawiać, a jednocześnie więźniowie demonstracyjnie go śledzili.

– On wstał, po prostu chce się przejść, i jeden idzie przed nim, a drugi za nim. Po prostu działają na psychikę. On usiadł, ci siadają obok. Nawet do toalety, zostawiają otwarte drzwi. […] I cały czas przebywa tam jeden z tych „dyżurnych”. W toalecie. Ty siedzisz, on stoi. Nawet jeśli go kopniesz, nie odejdzie. Siadasz na desce, on kuca przed tobą. Odległość jednego metra – tak Osmanow opisał przypadki psychicznego znęcania się nad więźniem.

Współwięźniom polecono też zapisywać na kartkach każde słowo Nawalnego.

Nagrodę PE Nawalny zadedykował “antykorupcyjnym bojownikom”

Według Osmanowa, w oddziale Nawalnego są specjalnie wyselekcjonowani „ludzie bez kręgosłupa”, którzy są gotowi zrobić absolutnie wszystko, np. nasikać na więźnia, choć wiadomo, że w więzieniach jest to najbardziej hańbiących zachowań. Miało to na celu sprowokowanie Nawalnego, by uderzył jednego z nich. Jednak zdaniem Osmanowa, ten nie reagował na prowokacje.

Były więzień ujawnił również, że w czasie głodówki Nawalnego do aresztu przywieziono „worek kiełbasy” i smażono ją, aby zmusić Nawalnego do przerwania głodówki. Następnie przy Nawalnym umieszczono więźnia, który rzekomo cierpiał na ostrą fazę gruźlicy. Według Osmanowa człowiek ten powiedział Nawalnemu, że to wszystko jest inscenizacją.

Były więzień opowiedział, że po zakończeniu głodówki i powrocie ze szpitala. Nawalnemu nie pozwalano spać. Na sąsiedniej pryczy umieszczono więźnia z niższej kasty więziennej, który „wydawał różne odgłosy”, a następnie „zaczynał się onanizować”. Według byłego więźnia „działo się to niemal codziennie”.

Dmitrij Mudryczenko, inny były więzień kolonii karnej, w której odbywa karę Nawalny, potwierdził, że więzień polityczny został otoczony ludźmi, którzy są zmuszani do całkowitego milczenia na temat jego sytuacji i na temat tego, co dzieje się poza murami. Mudryczenko określił oddział Nawalnego mianem „więzieniem w więzieniu”.

Opowiedział też o torturach, jakim poddawani są inni więźniowie. Mają oni być podtapiani przez więźniów funkcyjnych, którzy wymuszają od nich informacje. Popularnym sposobem tortur jest również gwałt przy pomocy gumowej pałki natartej ostrą papryką. Mudryczenko powiedział również, że napisał list w tej spawie do Władimira Putina.

Białorusin, który ujawnił tortury w rosyjskich więzieniach: udało mi się tam zajść całkiem wysoko

Siergiej Jażan, członek publicznej komisji monitorującej więzienia dla obwodu włodzimierskiego w komentarzu dla Dożd nazwał słowa rozmówców stacji “zwykłą gadaniną”, bo „według najnowszych informacji” Nawalny „ma się dobrze”.

Nawalny od końca marca odbywa wyrok w kolonii karnej w obwodzie włodzimierskim. Opozycjonista został przed kilku laty skazany na karę w zawieszeniu za rzekome malwersacje finansowe. Sąd nakazał na początku wykonanie tej kary i osadzenie Nawalnego na około 2,5 roku w kolonii karnej. Opozycjonista rozpoczął głodówkę pod koniec marca. Kilka tygodni później przerwał ją na prośbę lekarzy.

Nawalny objęty “megasprawą karną”

pp, lp, jb /belsat.eu wg PAP, TV Dożd

Wiadomości