Ponad 80 byłych funkcjonariuszy straciło stopnie wojskowe

Taką decyzję podjął Alaksandr Łukaszenka, który podpisał odpowiedni dekret. Jakoby mieli oni się dopuścić „dyskredytujących działań”.

Państwowa agencja Biełta informuje, że „w czasie zaostrzenia sytuacji społeczno-politycznej” (zapewne chodzi o protesty po sfałszowanych wyborach prezydenckich) niektórzy wojskowi i funkcjonariusze organów ścigania podejmowali działania, które miały jeszcze bardziej ją zaostrzyć. Alaksandr Łukaszenka nie ma jednak na myśli brutalnego traktowania pokojowych demonstrantów, czy tortur, a „udział w nielegalnych imprezach”, czy „umieszczanie w internecie materiałów ekstremistycznych, wzywania do radykalnych działań”. Zarzuty dotyczą także publikacji danych osobowych urzędników, dziennikarzy i innych funkcjonariuszy. Niektórzy wyrzucali mundury, czy zrywali pagony pokazując tym samym „brak szacunku dla symboli państwowych”.

BYPOL ujawnia uczestników “spisku”

Choć nikogo nie wymieniono z nazwiska reżim zapewne chce walczyć w ten sposób z inicjatywą Bypol, w której działają byli milicjanci i inni mundurowi, która regularnie ujawnia naruszenia praw człowieka ze strony białoruskich władz.

Reżim karze także wszystkich, którzy publicznie w jakikolwiek sposób urażają uczucia funkcjonariuszy organów ścigania. Tylko dziś na 2 lata aresztu domowego skazano mieszkańca Mińska, który miał obrazić w jednym z czatów dowódcę OMONU Dzmitryja Bałaby.

18-letnia Białorusinka skazana na 2 lata więzienia za graffiti na milicyjnej barierze i obrazę prezydenta

pp/belsat.eu wg Biełta, nn.by

Wiadomości