Polska działaczka z Lidy skazana po raz czwarty

Prezes lidzkiego oddziału Związku Polaków na Białorusi Irena Biernacka zostałą skazana na 1500 rubli białoruskich grzywny za okazanie solidarności więźniowi politycznemu – poinformowała prezes ZPB Andżelika Borys.

Sprawa dotyczyła obecności Ireny Biernackiej na procesie miejscowego aktywisty Witolda Aszurka, skazanego za organizowanie opozycyjnych protestów w Lidzie. Po ogłoszeniu wyroku obecna na sali sądowej publiczność głośno protestowała przeciwko decyzji sądu, co mogło przez władze zostało zainterpretowane jako nielegalny protest. Milicja wszczęła postępowania wobec 30 osób.

Represje za solidarność. Polska działaczka z Lidy wśród 30 oskarżonych o protest w sądzie

Przypomnijmy, że Irena Biernacka stawała już przed sądem w Lidzie, m.in. za udział w nowennie pompejańskiej, którą miejscowi katolicy odprawiali obok lidzkiej fary w intencji powrotu na Białoruś niewpuszczanego wówczas do kraju arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza.

Potem prezes Oddziału ZPB w Lidzie była karana za to, że wracając z kościoła stała się ofiarą milicyjnej łapanki przeciwko krytykom rządów Alaksandra Łukaszenki. Wówczas sąd orzekł grzywnę będącą równowartością ok. 1400 złotych.

Podzczas dzisiejszego procesu Irenie Biernackiej groziła zaostrzona od 1 marca kara za udział w nielegalnym proteście. Jeśli sąd uzna, że popełniłniony popełnił po raz drugi ten sam czyn, to może orzec karę aresztu, bądź robót społecznych, albo ukarać grzywną wysokości nawet 200 tzw. jednostek podstawowych, równowartych kwocie ok. 8,5 tysiąca złotych.

Wyśledzą, oskarżą i skażą. Młode gwardie Łukaszenki i Putina

pp,pj/belsat.eu wg Znad Niemna

Wiadomości