25 marca polskie gmachy zabłysną barwami wolnej Białorusi

25 marca 1918 roku swoją niepodległość proklamowała Białoruska Republika Ludowa. Rocznicę tego wydarzenia białoruskie środkowiska niepodległościowe świętują jako Dzień Wolności. W tym roku w ramach akcji #LightfForBelarus, budynki instytucji kultury oraz innych obiektów publicznych w Polsce i na świecie zostaną rozświetlone kolorami białoruskiej flagi narodowej.

– Dzień Wolności to święto nieuznawane przez rząd Alaksandra Łukaszenki, ale przypominane przez białoruskie społeczeństwo, w szczególności przez środowiska niezależnej opozycji demokratycznej] – pisze Narodowe Centrum Kultury w swoim komunikacie.

Cichanouskaja wezwała do przygotowań do Dnia Wolności

Aby zademonstrować solidarność i wsparcie dla naszych białoruskich sąsiadów, którzy od sierpnia ubiegłego roku głośno upominają się o swobody demokratyczne, Narodowe Centrum Kultury, Instytut Adama Mickiewicza i TVP Kultura, przy wsparciu Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu po raz drugi inicjują akcję #LightfForBelarus.

Pierwszy raz pierwszy Światło dla Białorusi zapalono w nocy z 12 na 13 września – po miesiącu pokojowych protestów przeciwko sfałszowanym wyborom. Do akcji włączyło się wtedy 90 istytucji w całej Polsce.

W polskich miastach zapalono „Światło dla Białorusi”

– Akcja polega na iluminacji tego dnia, tj. 25 marca, siedzib i obiektów instytucji kultury oraz innych obiektów publicznych w całej Polsce, Europie i na świecie kolorami biało-czerwono-białej flagi niepodległej Białorusi. Gorąco zachęcamy wszystkich do przyłączenia się do akcji i wyrażenia w ten sposób naszej solidarności z obywatelami Białorusi, którzy od wielu miesięcy z odwagą i determinacją manifestują swoje demokratyczne i wolnościowe dążenia – prosi Narodowe Centrum Kultury.

Władze Białorusi pracują nad uznaniem biało-czerwono-białej historycznej flagi narodowej za symbol ekstremistyczny. Barwy te wykorzystywane są na terenie Białorusi od średniowiecza, pod nimi rycerstwo Wielkiego Księstwa Litewskiego walczyło pod Grunwaldem i Orszą. Propaganda Łukaszenki i sam białoruski przywódca nazywa je jednak faszystowskimi – podczas II wojny światowej używały ich białoruskie siły kolaborujące z nazistami.

W obronie swojego symboli stanęli białoruscy obywatele i historycy, którzy wysłali petycje do Ministerstwa Kultury, MSW i Prokuratury Generalnej. Resort kultury odpowiedział jednak, że kwestia historycznego symbolu narodowego nie leży w jego kompetencjach. Obecnie projekt ustawy czeka na rozpatrzenie przez parlament.

Flaga nie jest zabytkiem. Ministerstwo Kultury nie chce bronić białoruskich symboli

pj/belsat.eu wg PAP, inf.własna

Wiadomości