Z Iraku przez Białoruś na Litwę. W Sieci można znaleźć ceny i wskazówki po arabsku

Litewskie i europejskie władze ujawniają kolejne dowody, że napływ nielegalnych imigrantów na Litwę, dzieje się za zgodą białoruskiego reżimu. Tymczasem Irakijczycy mogą znaleźć w internecie kompleksowe oferty dotarcia na Litwę.

Zdjęcie ze grupy FB na Facebooku „Taksówka z Białorusi na Litwę”

„Taksówka na Litwę”

Nietrudno znaleźć strony z poradami na temat nielegalnej migracji dla zapytania „Białoruś” w języku arabskim (بيلاروسيا). Na przykład strony na Facebooku, takie jak „Białoruś po arabsku” lub „usługi na Białorusi dla turystów”, szczegółowo opisują procedury litewskich władz dotyczące nielegalnej migracji i przydatne porady dla Arabów na Białorusi – nawet takie, jak zdobyć spray na komary.

Służba graniczna Litwy zaczęła zawracać migrantów na Białoruś

Na specjalnych profilach można znaleźć np. kontakt ( kopia archiwalna ) do taksówkarza z Białorusi, który mówi zarówno po rosyjsku, jak i po arabsku. W jednym z „reklamowych” filmików ( kopia archiwalna ) z grupy „Usługi dla Turystów” widać jak grupka ludzi triumfalnie przekracza granicę.

Zrzut ekranu z czatu Telegram, który oferuje pomoc w nielegalnej migracji przez Białoruś

„Z Bagdadu na Białoruś, celem Litwa, a marzeniem jest Europa”

W grupie na komunikatorze Telegram „Z Bagdadu na Białoruś, celem Litwa, a marzeniem jest Europa” można znaleźć (kopia archiwalna ) następującą instrukcję:

– Przede wszystkim trzeba ubiegać się o wizę białoruską, proces jej uzyskania i bilet lotniczy kosztują 750-1000 USD. Dla dzieci od 2 do 8 lat – 550 USD, dla niemowląt – 200 USD. Wyjazd – z lotniska w Bagdadzie do Mińska. Możesz zarezerwować loty dzwoniąc pod numer 0770 *** ** 00. Dysponujemy oddziałami w Bagdadzie i innych miastach.

Organizatorzy przedsięwzięcia piszą, że po przybyciu na lotnisko w Mińsku na podróżnych będą czekać „przedstawiciele firmy”:

– Zabiorą wasze paszporty (nie musicie ich oddawać, ale wtedy nie zostaniecie zakwaterowani w hotelu). Samochód, zgodnie z obietnicą, odbierze was z lotniska i zawiezie do hotelu w Mińsku, gdzie będziecie musieli zatrzymać się na dzień lub dwa. Następnie trzeba jechać do Bieniakoni, to niedaleko granicy z Litwą, droga kosztuje 70 dolarów. Pozostaje tylko przeskoczyć płot – i tyle, jesteście na Litwie. Tam już można dojść do Wilna (droga trwa 6 dni) lub oddać się władzom i traficie do obozu dla uchodźców.

Zrzut ekranu z czatu Telegramu, który oferuje pomoc w nielegalnej migracji przez Białoruś

Informacja znaleziona na czacie „Białoruś-Litwa-Niemcy” sugeruje, że ceny usługi rosną. Gdyż jeszcze do niedawna koszt dostania się na Białoruś wynosił – 400-500 dol. Jest też oferta hurtowa („100 proc. bezpiecznego przerzutu”): przewiezienia czterech osób od razu do Niemiec za 5 tys. dol.

Wygląda na to, że ogrodzenie z drutu kolczastego, którzy stawiają Litwini na granicy z Białorusią, nie powstrzyma „miłośników podróży do Europy”, jak sami siebie nazywają. W społeczności Facebooka „Wiza imigracyjna do Europy” został opublikowany ( kopia archiwalna ) filmik, na którym widać grupę ludzi, którzy pokonują ogrodzenie przy pomocy drabiny.

Patrol z Frontexem, czyli jak chronione są granice Europy nad Niemnem

Wśród uczestników grup pojawiają się też głosy zniechęcające do przybywania na Litwę, gdyż w tamtejszych obozach dla uchodźców czeka tylko „nędza”. Inni z kolei proponują alternatywną trasę przez Petersburg do Finlandii.

Coraz więcej lotów z Iraku

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda oświadczył we wtorek, że otrzymał zapewnienie od przewodniczącego Rady Europejskiej Charles’a Michela, że UE poprzez politykę wizową wywrze nacisk na władze Iraku w celu rozwiązania kryzysu migracyjnego na Litwie.

– Unia Europejska ma pewne dźwignie negocjacyjne, których może użyć, rozmawiając na przykład z Irakiem. Takich dźwigni Litwa, jako odrębny kraj, nie posiada – powiedział dziennikarzom prezydent.

Nauseda wskazał, że chodzi tu o politykę wydawania wiz.

– Pan Michel zapewnił mnie, że jest gotowy do użycia tych dźwigni i zrobi to w najbliższej przyszłości – poinformował prezydent Litwy.

Bruksela prowadzi obecnie negocjacje z Bagdadem w sprawie powrotu Irakijczyków, którzy nielegalnie przekroczyli granicę białorusko-litewską oraz ograniczenia lotów do Mińska. Jednak na razie irackie linie lotnicze zamierzają w najbliższym czasie realizować loty pasażerskie do Mińska nie tylko z Bagdadu, ale także z trzech innych miast – Basry, Irbilu i Sulejmanii.

Rozkaz: zawracać!

Szefowa litewskiego MSW Agne Bilotaite w poniedziałek wieczorem podpisała rozporządzenie pozwalające pogranicznikom zawracać migrantów, którzy usiłują w miejscach zakazanych przedostać się z Białorusi na Litwę. Będą oni kierowani na przejścia graniczne lub do placówek dyplomatycznych. Na mocy tego rozporządzenia na Litwę z Białorusi nie wpuszczono już 180 migrantów.

Służba graniczna Litwy zaczęła zawracać migrantów na Białoruś

Wczoraj MSZ Białorusi oświadczyło ponownie, że oskarżenia pod adresem Mińska o wywołanie kryzysu z migrantami na Litwie są bezpodstawne. Rzecznik resortu Anatol Hłaz powiedział, że zarzuty pod adresem Białorusi są pozbawione logiki i sensu, a UE i władze Litwy własnymi rękami zniszczyły system współpracy granicznej z Białorusią.

Według Hłaza Mińsk od kwietnia „niejednokrotnie i uporczywie” sygnalizował chęć przeprowadzenia konsultacji z UE w sprawach migracji.

– Nawet pomimo tego, że wstrzymano programy współpracy wcześniej uzgodnione z UE – podkreślił.

Rzecznik zarzucił Brukseli ignorowanie inicjatyw Mińska, a także „pomijanie prawdziwych przyczyn masowego napływu nielegalnych migrantów z Iraku i innych krajów, gdzie Zachód ma swoje interesy”.

Wskazał przy tym, że strumienie nielegalnych migrantów rosną także na innych kierunkach i również Białoruś zatrzymuje o wiele więcej takich osób niż wcześniej.

Jednak, jak poinformowano w reportażu białoruskiej telewizji państwowej z końca czerwca, zamieszczonym na stronie Straży Granicznej napływ migrantów jest podobny, co w zeszłym roku w tym okresie. Tak wynika z wypowiedzi Maksima Butrańca, naczelnika smorgońskiej grupy granicznej.

– Wskaźniki ujawnionych i zatrzymanych obywateli krajów trzecich są podobne do tych z ostatnich 5-7 lat i nie wychodzą za ramy prognozy dla okresu wiosenno-letniego – zapewnił.

jb/pp belsat.eu wg PAP, inf. własna, gpk

Wiadomości