Program rosyjskich teatrów pod kontrolą. Chodzi o „bezpieczeństwo narodowe”

Rada społeczna, działająca przy ministerstwie kultury Rosji, przeprowadzi konsultacje, w toku których oceni zgodność repertuaru teatrów ze strategią bezpieczeństwa narodowego kraju, w tym z wartościami patriotycznymi – poinformował szef rady Michaił Lermontow.

Lermontow, którego cytuje niezależny portal Meduza, powiedział, że w strategii bezpieczeństwa, zatwierdzonej niedawno przez prezydenta Władimira Putina, jest „wielki rozdział dotyczący zachowania wartości duchowych, moralnych i patriotycznych”. Według działacza struktury takie jak rada powinny „wziąć na siebie rolę kontrolerów społecznych”, którzy sprawdzaliby „zgodność środowiska informacyjnego” z celami wyznaczonymi przez prezydenta.

„Naga prawda”. W Rosji artystyczne akty są karane jak pornografia

Wśród osób, które zwróciły się do rady przy ministerstwie w sprawie obecnego repertuaru teatrów, jest m.in. pisarz Stanisław Rybas. Niedawno skrytykował on publicznie inscenizację opery Sergiusza Prokofiewa „Wojna i pokój” w słynnym Teatrze Maryjskim w Petersburgu, powołując się właśnie na strategię bezpieczeństwa narodowego.

– Czy mamy ideę narodową? Bez wątpienia, jest nią zachowanie tożsamości narodowej (…). Jednak naiwne byłoby przypuszczenie, że w błogosławionej Ojczyźnie wszystko jest z jej zachowaniem w porządku. Spójrzmy na świat teatralny – napisał Rybas na łamach Literaturnej Gaziety.

Zarzucił kilku reżyserom zniekształcanie klasyki literatury rosyjskiej i wezwał, by bronić jej w sposób „zdecydowany i nieodwołalny”.

Pod koniec czerwca br. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej wszczął kontrolę spektaklu „Pierwszy chleb” w renomowanym moskiewskim teatrze Sowriemiennik z powodu skargi organizacji kombatanckich. Autorzy skargi uznali, że monolog jednej z bohaterek jest znieważaniem „wszystkich pokoleń kombatantów”.

jb/ belsat.eu wg PAP

Wiadomości