Grodno: zapadły wyroki w „sprawie Cichanouskiego”

Uładzimir Kniha w sądzie. Zdjęcie: Centrum Obrony Praw Człowieka „Wiasna”

Sąd dzielnicowy w Grodnie skazał wczoraj trzech zwolenników Siarhieja Cichanouskiego zatrzymanych podczas wiecu wyborczego w maju 2020 roku.

Jeszcze przed ogłoszeniem wyroku sąd został otoczony przez umundurowanych i nieumundurowanych milicjantów. Przed budynkiem stał bus, dwie terenówki i autobus z OMONem. Chętnych do zobaczenia rozprawy było kilkadziesiąt osób, jednak nie wszyscy zostali wpuszczeni.

Milicyjnej pojazdy przed grodzieńskim sądem. Zdjęcie: belsat.eu

Zmicier Furmanau został skazany na 2 lata kolonii karnej, Jauhien Razniczenka na trzy lata kolonii karnej, a Uładzimir Knina na cztery lata kolonii karnej, czyli tyle, ile chciał prokurator. Wszyscy byli oskarżeni o “popełnienie przestępstwa przez grupę osób po poprzedniej zmowie” oraz “na podstawie wrogości politycznej”. Sąd skazał też Razniczenkę na wypłacenie tysiąca rubli rekompensaty dzielnicowemu Uładzimirowi Kazłouskiemu, a Knihę na tysiąc rubli rekompensaty dla OMONowca Dzmitra Rachunka.

Skazani uważają się za niewinne ofiary reżimu Alaksandra Łukaszenki. Już rok temu zostali uznani za więźniów politycznych.

„Niech żyje Białoruś!” Ostatnie słowa sądzonych w grodzieńskiej „sprawie Cichanouskiego”

Skazani zostali zatrzymani 29 maja 2020 roku podczas milicyjnej prowokacji. Tego dnia w Grodnie odbywał się wiec wyborczy Swiatłany Cichanouskiej z udziałem jej męża blogera Siarhieja Cichanouskiego. W pewnym momencie podeszły do niego dwie kobiety (zidentyfikowane potem jako prostytutki) i zaczęły zadawać prokowacyjne pytania, na które opozycjonista nie chciał odpowiadać. Gdy na miejsce przyszli milicjanci, tłum usiłował osłonić Cichanouskiego. Wtedy jeden z mundurowych upadł.

Ostatecznie OMON zatrzymał 15 osób. Poza Cichanouskim byli to koordynator jego grodzieńskiego sztabu Zmicier Furmanau i członkowie sztabu Jauhien Razniczenka i Uładzisław Kniga, a także 11 uczestników wiecu, których później wypuszczono.

Po zatrzymaniu Furmanau i Kniga zostali pobici – na ich ciałach i twarzach zarejestrowano siniaki i rany po uderzeniach tępym twardym przedmiotem (pałką). Z kolei z dwóch milicjantów, którzy mieli ucierpieć w szamotaninie z tłumem, jeden został uderzony wierzchem ręki w brzuch. Żaden nie musiał być hospitalizowany.

Siarhiej Cichanouski został z Grodna przewieziony do aresztu KGB w Mińsku. Obecnie jest przetrzymywany w areszcie w Homlu.

Cichanouski zza krat: Będę siedział tak długo, jak ludzie na to pozwolą

mh,pj/belsat.eu

Wiadomości