Kirgistan: w niedzielę na granicy z Tadżykistanem bez incydentów

Władze Kirgistanu poinformowały, że rozejm zawarty z Tadżykistanem jest przestrzegany i w niedzielę na granicy „nie było incydentów”. Pod koniec kwietnia doszło na niej do najkrwawszych starć między sąsiadami w ciągu ostatnich 30 lat.

Choć te dwie byłe republiki radzieckie podpisały w czwartek rozejm, to według strony kirgiskiej w piątek i w sobotę doszło do kolejnych starć i konieczne było spotkanie szefów Komitetów Bezpieczeństwa Narodowego obu krajów.

Od tego czasu „nie doszło do żadnego incydentu” – powiedział AFP rzecznik kirgiskiego Komitetu, określając w niedzielę po południu sytuację na granicy jako „spokojną”. Według kirgiskich władz szefowie Komitetów podpisali protokół o wyznaczeniu granicy; nie ujawniono jednak jego szczegółów.

Według Biszkeku w starciach zbrojnych na granicy zginęły ze strony kirgiskiej 34 osoby, w tym 31 cywilów, a ponad 120 osób zostało rannych. Władze Tadżykistanu poinformowały tylko o swych dwóch rannych. Władze kirgiskie twierdzą, że z przygranicznych wsi ewakuowano ponad 30 tys. Kirgizów. Zniszczonych zostało 30 domów.

Kirgistan: już 33 osoby zginęły na granicy z Tadżykistanem

Granica obu środkowoazjatyckich państw jest obszarem, gdzie sporadycznie dochodziło już do wymiany ognia. Kirgistan i Tadżykistan łączy granica o długości 972 km, a zaledwie jej 519 km zostało objętych delimitacją. Jak zaznaczył Komitet Bezpieczeństwa Narodowego Kirgistanu w sobotnim komunikacie proces demarkacji wciąż jest wyzwaniem na przyszłość, a na granicy z Tadżykistanem jest wiele odcinków spornych i często dochodzi tam do incydentów.

Najnowsza faza konfliktu granicznego rozpoczęła się w środę od kłótni i obrzucania się kamieniami przez mieszkańców okolicznych wsi walczących o dostęp do spornego źródła wody pitnej. Kirgiskie MSW ogłosiło w niedzielę, że wszczęto 11 śledztw wobec obywateli Tadżykistanu, głównie za zabójstwo i nielegalne przekroczenie granicy.

Biszkek oskarżył też Duszanbe o napad na 10 obywateli Kirgistanu, których wzięto jako zakładników i którzy zostali wypuszczeni dopiero w sobotę wieczorem. Kirgiski minister zdrowia Alymkadyr Bejszenalijew poinformował, że osoby te podczas zatrzymania zostały „pobite pałkami” i dziewięć z nich trafiło do szpitala po uwolnieniu.

Mediację w konflikcie granicznym zaproponowały obydwu stronom Rosja i Uzbekistan.

cez/belsat.eu wg PAP

Wiadomości