Artysta Aleś Puszkin pozostanie w areszcie do sądu

Aleś Puszkin, zdj.: Radio Swoboda

Grodzieńska prokuratura wszczęła wobec niego sprawę karną dotyczącą „rehabilitacji nazizmu”. Grozi za to do 12 lat pozbawienia wolności.

Chodzi o namalowany przez niego obraz przedstawiający Jauhiena Żychara ps. Auhien. Śledczy przekonują, że mężczyzna został wyszkolony przez Abwehrę i „stał na czele oddziału z byłych policjantów kolaborujących z III Rzeszą i innych zdrajców”. Jego grupa działała przez 9 lat, od 1946 roku i zajmowała się atakami na przedstawicieli władzy radzieckiej.

Grodno: długoletnie więzienie za portret bojownika z władzą radziecką?

Sprawa karna została wszczęta też wobec Pawła Mażejki – kierownika prywatnego Centrum Życia Miejskiego, gdzie został pokazany obraz i dziennikarza Biełsatu.

Centrum działa w Grodnie od 2016 roku. W założeniu ma ono być miejscem, gdzie organizowane są koncerty, wystawy i inne niezależne imprezy kulturalne.

Grodno: przeszukano dom dziennikarza Biełsatu Pawła Mażejki

Aleś Puszkin, mimo że wiedział, że grozi mu zatrzymanie, wrócił na Białoruś z Ukrainy tydzień temu – trafił na kwarantannę i już pierwszej nocy śledczy i OMON przeszukali dom oraz spustoszyli pracownię malarza. Później został zatrzymany.

To kolejna wszczęta w ostatnich dniach sprawa karna z artykułu o rehabilitowaniu nazizmu. Wcześniej zarzuty takie postawiono prezes i członkom zarządu Związku Polaków na Białorusi, a na początku marca także nauczycielom Polskiej Harcerskiej Szkoły Społecznej w Brześciu. Według ekspertów reżim Alaksandra Łukaszenki chce powiązać opozycję z nazizmem, by ją zdyskredytować i mieć pretekst do dalszych represji.

Wszyscy uwięzieni działacze ZPB z formalnymi zarzutami

MG/АА/pp belsat.eu

Wiadomości