Na Ukrainie zablokowano prorosyjskie kanały telewizyjne

O żadnym polityku z Ukrainy Władimir Putin nie mówi tak często i tak ciepło i nie spotka się z nim, jak z Wiktorem Medwedczukiem. Źródło: 112ua

Chodzi o kanały: 112, ZIK i NewsOne związane z prorosyjskim politykiem Wiktorem Medwedczukiem. Na ich antenie często można było usłyszeć tezy kremlowskiej propagandy.

Dekret o nałożeniu sankcji podpisał późnym wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski, a wcześniej decyzja w tej sprawie zapadła w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (RBNiO), którą też kontroluje szef państwa.

Oprócz zablokowania na 5 lat kanałów telewizyjnych, nałożono też sankcje na współpracownika Wiktora Medwedczuka Tarasa Kozaka, także deputowanego Opozycyjnej Platformy – Za Życie i firmy zarządzające tymi kanałami. Sankcje oznaczają zablokowanie aktywów, zakaz korzystania z częstotliwości radiowej Ukrainy, zakaz transmisji kanałów telewizyjnych i świadczenia usług telekomunikacyjnych, anulowanie albo zamrożenie licencji. Jeszcze wieczorem z ukraińskich kablówek zaczęły znikać kanały 112, ZIK i NewsOne.

Minister kultury i polityki informacyjnej Ołeksandr Tkaczenko podkreślił, że przypadek ten jest „wyjątkowy”, ale decyzję podjęto w odpowiednim momencie.

– Nie tylko przez informacyjny terroryzm i zagrożenie dla bezpieczeństwa Ukrainy ze strony tych instrumentów propagandy Kremla. Ale też przez masowe naruszenia dziennikarskich standardów, fejki i manipulacje – wskazał.

Holding Nowyny, do którego należą te kanały, ocenił decyzję RBNiO i prezydenta jako „polityczne rozprawienie się z niewygodnymi mediami”. Kozak stwierdził, że decyzja jest nielegalna i wezwał do zakończenia nacisków na media.

Szef unijnej dyplomacji przed wizytą w Moskwie rozmawia z Kijowem

Portal Dzerkało Tyżnia pisze, powołując się na źródła, że Kozak został objęty sankcjami w związku ze schematami dostaw węgla z samozwańczych republik w Donbasie. Według serwisu sankcje nałożono np. też na samoloty, którymi Kozak i Medwedczuk latali do Moskwy.

Wiktor Medwedczuk, jako przyjaciel prezydenta Rosji Władimira Putina, uznawany jest za lobbystę interesów Kremla na Ukrainie.

Szef MSZ Ukrainy: Rosja ma poczuć, że cena agresji jest zbyt wysoka

pp/belsat.eu wg PAP, UkrPrawda

Wiadomości