Kreml oświadczył, że wyrok dla Nawalnego nie wpłynie na sytuację polityczną w kraju

Takie przekonanie wyraził rzecznik Władimira Putina Dmitrij Pieskow. Ocenił także, że działania policji tłumiącej protesty są uzasadnione.

Dmitrij Pieskow powiedział, że sytuacja polityczna w Rosji jest „dość wielowymiarowa”. Przypomniał, że we wrześniu odbędą się wybory parlamentarne. Powiedział także, że nie wie, jak zareagował prezydent Władimir Putin na wyrok, który zapadł wczoraj w Moskiewskim Sądzie Miejskim.

Prawie półtora tysiąca zatrzymanych w Rosji w czasie protestów w obronie Nawalnego

Oświadczył, że służby siłowe, które blokowały ulice w centrum Moskwy podczas protestów w obronie Aleksieja Nawalnego, wykonywały swoje zadania.

– W ostatnich dniach niejednokrotnie mieliśmy do czynienia z jawnymi wezwaniami do akcji odbywających się bez zezwolenia władz. Podejmowane są kroki, aby te apele nie przyniosły prowokacyjnych skutków – powiedział Pieskow.

Zaznaczył, że ogółem organizowanie nieuzgodnionych z władzą zgromadzeń jest niepokojące i „potwierdza, że surowe działania policji w ramach prawa są usprawiedliwione”. Policja – jego zdaniem – „reaguje na prowokacyjne wezwania i oświadczenia”, a „dyskomfort w życiu miasta powodują prowokatorzy”.

Nawalny wróci do więzienia

Sąd w Moskwie zadecydował wczoraj, że Nawalny ma odbyć w kolonii karnej wyrok wydany wobec niego w zawieszeniu w 2014 roku. Opozycjonista w trakcie wystąpienia w sądzie oświadczył, że to rosyjski prezydent stoi za próbą otrucia go bojowym środkiem trującym i oświadczył, że „Putin przejdzie do historii jako truciciel”.

pp/belsat.eu wg PAP

Wiadomości