Były premier Białorusi uciekł za granicę

Alaksandr Łukaszenka i Siarhiej Rumas, zdj.: ITAR-TASS / Forum

Siarhiej Rumas stał na czele rządu w latach 2018-20. Wcześniej kierował Biełagroprombankiem i Bankiem Rozwoju. Prawdopodobnie jego ucieczka jest związana właśnie z kierowaniem tymi instytucjami.

Portal Tut.by informuje, że obecnie trwają przesłuchania kierownictwa Biełagromprombanku dotyczące korupcji.

Informacje o zaginięciu Siarhieja Rumasa pojawiły się w białoruskich mediach rano. Dopiero później jego żona, Żanna, poinformowała, że jest on za granicą. Według Naszej Niwy, jest we Włoszech albo Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkają jego synowie.

Łukaszenka rozwiązał rząd. Tuż przed wyborami

Jak informuje portal Tut.by, na stanowisku szefa Banku Rozwoju Siarhiej Rumas zajmował się, między innymi, inwestycjami w tak zwane „problemowe sektory”, między innymi, w obróbkę drewna. Na modernizacje tego sektora wydano miliardy dolarów, a odpowiednich zysków nie otrzymano. Na stanowisku premiera był zwolennikiem liberalizacji gospodarki, między innymi, prywatyzacji. Udało mu się ustabilizować inflację. Po dymisji, Rumas miał zająć się biznesem.

Jest też dobrym kolegą byłego szefa Biełgazprombanku Wiktara Babaryki, który nie został dopuszczony do wyborów i aresztowany.

W sierpniu żona Siarhieja Rumasa opublikowała ich wspólne zdjęcie z dachu siedziby Banku Rozwoju z pozytywnym komentarzem dotyczącym odbywającej się w tle antyprezydenckiej demonstracji. Później zdjęcie zniknęło, za to Alaksandr Łukaszenka powiedział, że w odpowiednim czasie zwolniono niektórych urzędników.

W przededniu białoruskich wyborów: Moskwa wciąż może liczyć na Łukaszenkę

pp/AB, belsat.eu wg nn.by, tut.by, Swaboda

Wiadomości