Rosyjska Cerkiew wkroczyła do Afryki. „Na prośbę wiernych”

Na terytorium kanonicznym patriarchatu aleksandryjskiego, czyli w całej Afryce, setkę parafii przejęła Rosyjska Cerkiew Prawosławna. Część tamtejszych duchownych miała się zwrócić o to do Moskwy, po tym gdy patriarcha Teodor Aleksandryjski poparł oddzielenie się Cerkwi ukraińskiej od patriarchatu moskiewskiego.

Ikonostas w Soborze Zwiastowania w Aleksandrii. Zdj. Roland Unger / wiki cc

Na antenie TV Rossija-24 przewodniczący synodalnego Departamentu Stosunków Zewnętrznych Kościoła metropolita Hilarion stwierdził, że rosyjska Cerkiew przychodzi do Afryki w sposób pokojowy, gdyż odpowiada na liczne prośby samych wiernych.

Liczba wiernych niezależnej od Moskwy ukraińskiej Cerkwi przekroczyła połowę liczby prawosławnych

– Nie mówimy o żadnej inwazji, nie mówimy o tym, że chcieliśmy jakoś osłabić patriarchat aleksandryjski. Chodzi po prostu o umożliwienie wierzącym prawosławnym, zarówno rosyjskojęzycznym, jak i afrykańskojęzycznym, zarówno białym, jak i czarnym, każdemu, kto nie chce być związany ze schizmą, komunikowania się z kanonicznym Kościołem prawosławnym i otrzymywania od kanonicznych księży, komunii i innych sakramentów – powiedział.

Ukraińską Cerkiew uznały inne Kościoły prawosławne, takie jak konstantynopolitański czy aleksandryjski, które w tradycyjnej hierarchii prawosławia stoją znacznie wyżej od patriarchatu moskiewskiego. Ten jednak uznał je za schizmatyków i zerwał z nimi kontakty.

Patriarcha Konstantynopola: rosyjska Cerkiew zawsze będzie piątą wśród Kościołów prawosławnych

Według Hilariona Rosyjski Kościół Prawosławny nie wkroczyłby do Afryki, gdyby nie uporczywe prośby afrykańskiego duchowieństwa, które zwróciło się o pomoc wkrótce po tym, jak patriarcha Teodor Aleksandryjski poparł ukraińskich „schizmatyków”.

Hilarion przyznał, że rosyjska Cerkiew czekała dwa lata, by urzędujący w Egipcie aleksandryjski patriarcha zmienił decyzję w sprawie Ukrainy. Ale gdy ten nie zareagował pozytywnie na sygnały płynące z Moskwy, Rosjanie postanowili wziąć pod opiekę afrykańskie parafie.

– Co nam pozostało do zrobienia? – zapytał retorycznie duchowny, cytowany przez Interfax.

Obecnie do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego przyjęto 102 duchownych z ośmiu krajów afrykańskich. Jednak według Hilariona są inni duchowni, którzy chcą wstąpić do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

– I my też ich przyjmiemy – dodał.

Afryka już wcześniej stała się obiektem zainteresowania rosyjskich władz. Do Libii, Republiki Środkowej Afrykańskiej, Mali i Sudanu trafiły oddziały rosyjskich najemników. Podejmowane są też inne przedsięwzięcia mające na celu umocnienie rosyjskich wpływów.

Gwałty i egzekucje. ONZ o rosyjskich zbrodniach w Afryce

jb/ belsat.eu

 

Wiadomości