Współpracownik Nawalnego został zaszczepiony w mieście, w którym nie był od 14 lat

Według rosyjskich statystyk w kraju zaszczepiono jedynie 33 proc. mieszkańców. Tymczasem przygoda, jaka przydarzyła się rosyjskiemu opozycjoniście Gieorgijowi Alburowowi, może świadczyć, że ten wskaźnik jest zawyżony.

Alburow poinformował na Twitterze, że na portalu „Usług Państwowych”, odpowiednika polskiego „Profilu Zaufanego” otrzymał powiadomienie o tym, że się zaszczepił pierwszą dawką Sputnika V, wraz z numerem certyfikatu szczepionkowego i nazwą preparatu. Wyznaczono mu także termin drugiego zastrzyku.

Współpracownik Aleksieja Nawalnego poinformował, że faktycznie jest zameldowany w Ufie, mieście położonym ponad 1,3 tys. km. na wschód od Moskwy. Jednak jak podkreśla, nie był w rodzinnym mieście od 2007 r., a do tego niedawno wyemigrował do Gruzji.

– Wydaje się, że na front walki z koronawirusem wysłano osoby najbardziej lojalne wobec Putina – pracowników komisji wyborczych. I pracują najlepiej jak potrafią – po prostu fałszują statystyki i liczby. Nie mogę znaleźć innego wyjaśnienia tego, co się stało – ironizuje Alburow.

Wcześniej pojawiły się podobne zarzuty wobec statystyk zachorowań na Covid. Zdaniem niektórych analityków są one zaniżane i dopasowywane do oczekiwań władz centralnych.

Covid-19: Rosja przekroczyła granicę 800 zgonów na dziennie. Statystyki mogą być mocno zaniżone

W ciągu minionej doby w Rosji z powodu Covid-19 zmarło 1178. To najwyższa dobowa liczba zgonów od początku pandemii. Zakaziło się w ciągu minionej doby 39 008 osób.

Ogółem od początku epidemii, według danych sztabu rządowego, zmarło 240 871 osób. Urząd statystyczny Rosstat, który stosuje inną metodę, szacuje jednak, że od początku epidemii do sierpnia br. zmarło w związku z Covid-19 ponad 417,5 tys. osób.

jb/ belsat.eu

Wiadomości