Adwokat Andrzeja Poczobuta „nie spełnia wymagań” Ministerstwa Sprawiedliwości

Obrońca więźnia politycznego ma pół roku na spełnienie wymagań białoruskich władz. Do tej pory licencje adwokackie zostały odebrane szeregowi obrońców białoruskich opozycjonistów.

Adwokat Alaksandr Biryłau otrzymał od białoruskiego Ministerstwa Sprawiedliwości pismo z informacją, że jego “kwalifikacje nie spełniają wymagań prawodawstwa”. Prawnik ma teraz pół roku na zrealizowanie wszystkich rekomendacji resortu, po czym podejdzie do ponownej atestacji. Poinformowało o tym zdelegalizowane przez reżim Centrum Obrony Praw Człowieka “Wiasna”.

Można to uznać za ostrzeżenie przed odebraniem licencji adwokackiej. Wcześniej właśnie w procesie ponownej atestacji uprawnień zostali pozbawieni obrońcy liderów białoruskiej opozycji, w tym Ludmiła Kazak, prawniczka Maryi Kalesnikawej. Z kolei mecenas Natalla Mackiewicz, adwokatka Siarhieja Cichanouskiego i Wikatara Babaryki, została ostatnio wyrzucona z Mińskiej Rady Adwokackiej.

Adwokatka opozycjonistów wyrzucona z Mińskiej Rady Adwokackiej

Pismo, które mecenas Biryłau otrzymał od Ministerstwa Sprawiedliwości, można uznać za kolejną próbę nacisku na jego klienta.

Andrzej Poczobut to polski dziennikarz z Grodna, jeden z liderów mniejszości polskiej na Białorusi i jeden z 828 więźniów politycznych reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Za kratami przebywa od 25 marca 2021 roku. Wraz z prezes Związku Polaków na Białorusi Andżeliką Borys, lokalnymi liderkami ZPB Marią Tiszkowską i Ireną Biernacką oraz dyrektorką polskiej szkoły w Brześciu Anną Paniszewą został oskarżony o “rehabilitowanie nazizmu” i “rozniecanie wrogości na tle etniczny”. Białoruscy śledczy twierdzą, że właśnie taki cel miały organizowane przez nich imprezy poświęcone Armii Krajowej i powojennemu podziemiu antysowieckiemu.

Dzięki działaniom polskich dyplomatów panie Tiszkowska, Biernacka i Paniszewa zostały zwolnione z aresztu i wywiezione z Białorusi. Na Poczobuta i Borys wywierana jest presja, by przyznali się do zarzucanego im przestępstwa i prosili dyktatora o ułaskawienie.

Andrzej Poczobut: nie będę prosić o ułaskawienie, nawet pod presją

pj/belsat.eu

Wiadomości