Integracja czy degradacja? 25 lat Związku Rosji i Białorusi

Uliczne ozdoby świąteczne, zdj.: ТК / Biełsat

W 2019 roku Alaksandr Łukaszenka oraz Władimir Putin mieli podpisać wspólne mapy drogowe rozszerzonej integracji. W końcu do tego nie doszło, ponieważ strony nie znalazły konsensusu w sprawie ropy, gazu, polityki podatkowej i wspólnej waluty.

W tym roku temat ten ponownie wypłynął po spotkaniu Alaksandra Łukaszenki Władimirem Putinem w Soczi 22 lutego. 30 marca kwestię integracji i map drogowych poruszył ambasador Białorusi w Rosji Uładzimir Siemaszka.

Zebraliśmy opinie ekspertów o perspektywach integracji oraz pozytywnych i negatywnych skutkach państwa związkowego dla Białorusi.

Kronika wydarzeń

  • 2 kwietnia 1997 roku Alaksandr Łukaszenka i Borys Jelcyn podpisali „Umowę o utworzeniu Państwa Związkowego Białorusi i Rosji”.
  • W 2000 r. parlamenty obu krajów ratyfikowały umowę.
  • Pod koniec 2018 roku ówczesny premier Rosji Dmitrij Miedwiediew podczas swojej wizyty w Brześciu postawił ultimatum – Białoruś otrzyma pomoc, jeśli zrealizowane zostaną uzgodnienia z umowy o utworzeniu tzw. państwa związkowego.
  • W 2019 r. strony miały podpisać mapy drogowe dla rozszerzonej integracji, jednak do tego nie doszło.
  • W 2020 roku temat map drogowych i integracji częściowo poruszył Kreml. W tym roku do tej kwestii wrócił Alaksandr Łukaszenka.

Czy Państwo Związkowe ma potencjał?

Potencjał, jaki niesie ze sobą utworzenie Państwa Związkowego Białorusi i Rosji jest spory. Ale dotyczy to Kremla. Taką opinię wyraził doktor nauk politycznych Paweł Usau.

– Dzięki umowom i porozumieniom, podpisanym przez Białoruś, Moskwa ma możliwość narzucenia Białorusi kolejnych elementów głębszej integracji. Może to prowadzić do tworzenia instytucji finansowych i gospodarczych, a następnie do realizacji planów politycznych. Dlatego też projekt ten nie może zostać uznany za zamrożony lub zawieszony. Rosja będzie go realizować, nawet biorąc pod uwagę trudną sytuację na Białorusi.

Dzień jednoczenia Rosji i Białorusi. Do jedności daleko, ale Moskwa i Mińsk świętują

Według niego, dla Rosji integracja Białorusi ma znaczenie w postaci wskaźnika ekspansji w Europie, a także instrumentu nacisku geopolitycznego na państwa europejskie.

W rzeczywistości mamy do czynienia z powrotem imperium sowiecko-rosyjskiego na świecie, choć w zredukowanej formie. Wydaje mi się więc, że teraz Rosja nie zrezygnuje z tej drogi. Jest to jedna z form rozszerzenia jej wpływów i obecności – twierdzi Paweł Usau.

Minusy politycznej integracji

Według Pawła Usawa, główną wadą tego projektu integracyjnego jest zagrożenie utraty suwerenności Białorusi.

– Jeśli plan integracji będzie realizowany zgodnie ze wszystkimi planami promowanymi przez Moskwę (wprowadzenie wspólnych instytucji zarządzania politycznego i gospodarczego, wspólnego systemu fiskalnego, wspólnej waluty, czyli wprowadzenie na Białorusi rubla rosyjskiego, wspólnych organów ścigania), to oznacza, że Białoruś stanie się podmiotem Rosji.

Politolog podkreśla, że pozycja Mińska w ramach Państwa Związkowego będzie gorsza niż pozycja Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Dzisiejsza Rosja jest bardziej nacjonalistyczna i imperialistyczna niż w czasach ZSRR.

– Integracja strategiczna w ramach Państwa Związkowego to wspólny system obrony przeciwlotniczej, regionalne zgrupowania wojsk, wspólne ćwiczenia. A pod względem integracji strategicznej zależność Białorusi jest jeszcze większa niż pod względem gospodarczym.

Polska jednym z tematów rozmów Łukaszenki i Putina

Paweł Usau mówi, że podjęto już wiele kroków, które osłabiają podstawy suwerenności Białorusi. W tym roku został podpisany pięcioletni program strategicznej współpracy wojskowej Białorusi i Rosji. Dokument ten nie jest jednak jawny.

– Znamy tylko niektóre jego punkty, w tym tworzenie wspólnych wojskowych ośrodków edukacyjnych. Powinno być ich trzy. Jeden na Białorusi i dwa w Rosji. Tak więc projekt ten ma określoną treść strategiczną i polityczną, która działa destrukcyjnie na niepodległość Białorusi i może doprowadzić do jej utraty – wyjaśnia.

Analityk zwraca uwagę, że to właśnie Państwo Związkowe doprowadziło do powstania i utrzymania się autorytarnych rządów na Białorusi.

– Już dziś da się zauważyć, że to właśnie realizacja tego planu spowodowała umocnienie się autorytaryzmu na Białorusi. W rzeczywistości budowa państwa związkowego i autorytaryzm są procesami równoległymi. Konsolidacja władzy Łukaszenki zależała od konsolidacji procesów integracyjnych i vice versa. Moskwa wie, że Łukaszenka jest gwarantem utrzymania i rozszerzenia tzw. państwa związkowego – twierdzi ekspert.

Nasza Niwa: Białoruś – miejsce najbardziej masowych represji w Europie od 40 lat

Integracja z Rosją doprowadziła również do tego, że praktycznie wszystkie stosunki z krajami Zachodu zostały zamrożone. Niemożliwa jest nawet realizacja umowy wizowej między Mińskiem a UE, ponieważ Białoruś znajduje się w jednej przestrzeni politycznej z Rosją, granica właściwie nie istnieje.

– Projekt zniesienia wiz, realizowany wspólnie z Mołdawią, Ukrainą i Gruzją, był ważnym krokiem w kierunku zbliżenia z Europą, niestety na Białorusi jest to niemożliwe. I to pomimo faktu, że w ostatnich latach Białorusini zajmują pierwsze miejsce wśród krajów postsowieckich pod względem liczby wiz do krajów strefy Schengen w przeliczeniu na jednego mieszkańca – podkreśla analityk.

Czy są plusy polityczne państwa związkowego?

Paweł Usau zwraca uwagę, że Białoruś nie korzysta z integracji praktycznie w żaden sposób, ponieważ nie jest ona nastawiona na rozwój tego kraju. Białoruś była związana z Rosją i otrzymywała wsparcie finansowe w postaci rabatów energetycznych i tanich kredytów. W 2015 roku Władimir Putin powiedział, że Białoruś otrzymała od Rosji ponad 100 mld dolarów w różnych formach dotacji.

– Gdyby wszystkie te środki zostały przeznaczone na modernizację i rozwój, Białoruś mogłaby być jednym z najbogatszych krajów Europy Wschodniej. Wszystkie te środki zostały jednak wydane na wsparcie klasycznego systemu gospodarki planowej. Właściwie każdy plus integracji zamienia się w minus, a gospodarka zamiast się rozwijać, stoi w miejsce. Rozwój gospodarczy nie ma prawa bytu, dopóki do budżetu wpływa pomoc finansowa z Rosji – podsumowuje ekspert.

Integracja w sferze wojskowej

Jak twierdzi obserwator wojskowy Jahor Lebiadok, porozumienia między Rosją, a Białorusią mają też swoje plusy ponieważ gdyby nie integracja z Rosją, Białoruś musiałaby zwiększyć budżet wojskowy trzy razy, a może nawet więcej.

– Teraz możemy ograniczyć się do finansowania na poziomie potrzeb krajowych. Drugą kwestią jest zakup broni wojskowej. Możemy otrzymać broń po cenach, które różnią się o 10-15% od cen w Rosji. Zaletą jest też na pewno szkolenie kadry oficerskiej. Na Białorusi w wielu dziedzinach brakuje dobrej edukacji wojskowej. Oprócz tego armia białoruska korzysta z doświadczenia armii rosyjskiej. Armia, która nie walczy, to zawsze jakiś cyrk – mówi ekspert.

Rzecznik Kremla: Rosja będzie wzmacniać swe bezpieczeństwo, jeśli NATO wzmocni siły wokół Ukrainy

Są jednak także minusy.

– Negatywnym skutkiem integracji w sferze militarnej jest ścisłe współdziałanie, w tym wymiana informacji. Sojusznik zawsze doskonale wie, co dzieje się wewnątrz zaprzyjaźnionego kraju. Każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. Nie ma też dywersyfikacji uzbrojenia, bo mamy tylko uzbrojenie rosyjsko-radzieckie. Ale jak tylko zacznie się przewrót polityczny, pojawi się problem, ponieważ broń trzeba co jakiś czas naprawiać lub wymieniać części. W przypadku konfliktu zostaniemy z niczym – twierdzi Jahor Lebiadok.

Plusy i minusy dla przedsiębiorców

Wiktar Marhielau, przedsiębiorca i współprzewodniczący Mińskiego Stołecznego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców dostrzega pewne korzyści ścisłej współpracy Białorusi z Rosją. Zwraca uwagę, że nawet teraz, w czasie pandemii, na drodze kontaktów biznesowych z Rosją nie ma szczególnych przeszkód.

– Dziś na przykład ustalaliśmy, w ciągu ilu godzin zostanie dostarczony towar. Takiego poziomu interakcji nie mamy z żadnym innym krajem. Poziom życia i kultury na Białorusi jest zdecydowanie podobny do tego w Rosji. W naszych krajach można spotkać te same towary, mamy podobne potrzeby. Stwarza to pozytywne warunki dla małych przedsiębiorstw. Kiedyś w ten sam sposób postrzegaliśmy interakcje z naszymi kolegami z Polski, Litwy, Ukrainy, ale teraz partnerstwo z tymi krajami jest coraz bardziej ograniczone. Taka jest rzeczywistość. A to jest ważne dla naszego biznesu – zaznacza przedsiębiorca.

Budowniczowie Nord Stream skarżą się na polskie samoloty i kutry rybackie: to prowokacja!

Ekspert podkreśla jednak, że jest też wiele zagrożeń ponieważ struktury biznesowe dwóch państw różnią się od siebie. W Rosji biznes jest bogatszy, większy, bardziej agresywny. W związku z tym istnieje zagrożenie monopolizacji i nieuczciwej konkurencji w przypadku bezwarunkowego dostępu do białoruskiego rynku dla rosyjskiego biznesu.

– Bez wprowadzenia ograniczeń i przeciwwagi wejście rosyjskiego biznesu na Białoruś będzie fatalne w skutkach dla naszych przedsiębiorców. Dlatego też władze powinny w tym przypadku wziąć pod uwagę interes narodowy. W tej kwestii trzeba być ostrożnym. Eksperci rozumieją zagrożenia i wypracowują kierunki działania tak, by nie powstało „imperium zła”, ale by rozwijała się współpraca w zakresie sąsiedzkich stosunków. O tym, jak to będzie faktycznie realizowane, będzie można rozmawiać, kiedy poznamy plany większej integracji – mówi ekspert.

Białoruska idea narodowa zakazana na Białorusi

O ile prywatny biznes może jeszcze zdywersyfikować interakcje z Rosją poprzez kontakty z sąsiednimi krajami, to gospodarka Białorusi jest obecnie niemal zakładnikiem relacji z Rosją. Jak twierdzi Paweł Usau, dla Mińska jest to sytuacja bez wyjścia.

– Ze względu na zależność od Rosji tkwimy w pułapce gospodarczej i politycznej. Trudno jest wydostać się z tej sytuacji. Każda z opcji niesie za sobą kryzys gospodarczy. Konieczna jest alternatywna pomoc finansowa dla Białorusi. Teraz mówimy o tak zwanym planie Marshalla dla Białorusi z Zachodu. Jednak ten pakiet pomocy finansowej nie wystarczy, aby płynnie przejść z obecnej sytuacji do gospodarki wolnorynkowej – podsumowuje Usau.

Afera szpiegowska wstrząsnęła Moskwą i Rzymem

Siarhiej Jahorau, ksz/pp/belsat.eu

Wiadomości