Nawalny wróci do więzienia

Lider rosyjskiej opozycji spędzi najbliższe 2,5 roku za kratami. Sąd w Moskwie przychylił się do wniosku Federalnej Służby Więziennej, by odbywający wyrok w zawieszeniu Aleksiej Nawalny wrócił do kolonii karnej.

– Sąd uznał za konieczne zmianę formy kary. Argumenty adwokatów uznajemy za niewystarczające – powiedziała sędzia Repnikowa.

Opozycjonista ignorował ogłaszanie wyroku. Żegnał się w tym czasie z żoną, dla której narysował serduszko na szybie “akwarium”, w jakim trzymano go podczas rozprawy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Biełsat po polsku (@bielsatpl)

Sąd przychylił się do wniosku Federalnej Służby Więziennej (FSIN) o uchylenie wyroku w zawieszeniu, wydanego w 2014 roku i wykonanie orzeczonej wtedy kary 3,5 roku kolonii karnej. Opozycjoniście pozostały do odsiedzenie 2 lata i 8 miesięcy.

W 2014 roku Aleksiej Nawalny został skazany za domniemaną defraudację funduszy francuskiej firmy Yves Rocher. W tym procesie współoskarżonym był jego brat Oleg Nawalny, któremu sąd nie zawiesił wykonania kary. Odbył wyrok w kolonii karnej. Obaj nie przyznawali się do winy.

Kod źródłowy Putina bez aktualizacji

Według służb więziennych opozycjonista unikał kontroli, do której był zobowiązany jako skazany wyrokiem w zawieszeniu, nie meldował się na wezwanie i nie udawało się z nim skontaktować. Zarzuty te nie dotyczą tygodni, gdy Aleksiej Nawalny był w śpiączce w szpitalu w Berlinie, a okresu, gdy oficjalnie już wypisano go z kliniki Charite. FSIN jednak utrzymuje, że leczenie trwało do chwili wypisania Nawalnego – 23 września 2020 roku – a potem służby nie znały jego miejsca pobytu.

Nawalny zapewnia zaś, że poinformował FSIN, że po leczeniu w szpitalu będzie przez czas nieokreślony przechodził dalszą kurację i rehabilitację. Opozycjonista włączył się w polemikę swoich adwokatów z przedstawicielem FSIN na ten temat. Przekonywał, że służby więzienne „okłamują sąd” twierdząc, że nie wiedziały gdzie był.

– Prezydent Władimir Putin mówił na dorocznej konferencji w telewizji, że dzięki niemu wysłany zostałem na leczenie do Niemiec. Czy tego nie zauważyliście? – pytał.

Rosyjska służba więzienna nie wiedziała o rehabilitacji Nawalnego w Berlinie

Aleksiej Nawalny powiedział też, że powodem jego aresztowania jest „nienawiść i strach”, który – jak ocenił – żywi wobec niego Władimir Putin. Nazwał prezydenta „człowiekiem mieszkającym w bunkrze” i ponownie oskarżył go o związek z tym zamachem.

– Przejdzie do historii właśnie jako truciciel. (…) Był u nas Jarosław Mądry, a będziemy mieli Władimira Truciciela – oświadczył.

Proces toczy się przy bezprecedensowych środkach bezpieczeństwa. Budynek ochraniają dwa kordony policyjne, na sąsiednich ulicach ograniczono ruch. Jeszcze przed posiedzeniem policja rozpoczęła zatrzymania, wyłapując głównie młodych mężczyzn. Co najmniej 300 osób zostało zatrzymanych. Wśród nich są też dziennikarze.

Rosyjskie MSZ niezadowolone z obecności dyplomatów na procesie Nawalnego

Do sądu przybyło wielu dyplomatów obcych państw, co skrytykowała rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa. Oznajmiła ona, że dyplomaci zwykle wspierają swych obywateli podczas procesów odbywających się za granicą.

– Nawet jeśli przedstawiciele Zachodu oceniają Nawalnego jako „swojego”, to jest on obywatelem Federacji Rosyjskiej – dodała.

Oceniła następnie, że to „nie jest po prostu ingerencja w sprawy wewnętrzne suwerennego państwa”, a – jak to ujęła – „samodemaskacja” roli Zachodu „w próbach powstrzymywania Rosji”.

Pokaz policyjnej siły podczas protestów przeciwko uwięzieniu Nawalnego FOTO

pp/belsat.eu wg PAP, Meduza, Echo Msk.

Wiadomości