Rosyjska służba więzienna nie wiedziała o rehabilitacji Nawalnego w Berlinie

„Jak mogłem lepiej wypełnić swoje zobowiązania?” – pytał w sądzie opozycjonista Aleksiej Nawalny przedstawiciela rosyjskich służb więziennych (FSIN), które utrzymują, że nie stawiał się na ich wezwania. Nawalny zaważył, że cały kraj wiedział, że jest leczony w Berlinie.

– Prezydent kraju (Władimir Putin) mówił na telekonferencji z obywatelami, że dzięki niemu wysłany zostałem na leczenie do Niemiec. Czy tego nie zauważyliście? – pytał Nawalny, włączając się w polemikę jego adwokatów z przedstawicielem służb więziennych.

Ten odparł, że służby wzięły pod uwagę okres, w którym Nawalny był w szpitalu w Berlinie.

– Jak mogłem lepiej wywiązać się z moich zobowiązań? Wpadłem w śpiączkę, odzyskałem przytomność, skontaktowałem się z adwokatami, wysłałem pismo za ich pośrednictwem (z informacją), gdzie się znajduję. Mieliście mój adres i wszystkie telefony. Ukończyłem leczenie i fizjoterapię. Potem kupiłem bilet do Moskwy i wróciłem. Co jeszcze mogłem zrobić? – kontynuował Nawalny.

Przekonywał, że służby więzienne „okłamują sąd” twierdząc, że nie wiedziały gdzie był. FSIN utrzymuje, że opozycjonista nie stawiał się na kontrole również po wypisaniu go ze szpitala 23 września, w czasie, gdy polityk przechodził rehabilitację w Niemczech.

Moskwa: blokada ulic i zatrzymania wokół sądu, gdzie trwa sprawa Nawalnego

Wcześniej w sądzie przedstawiciel służb więziennych oświadczył, że Nawalny systematycznie naruszał obowiązek stawiania się w 2020 roku podczas odbywania wyroku w zawieszeniu.

Rozprawa w Moskiewskim Sądzie Miejskim trwa już około półtorej godziny. Sędzia zakończyła rozpatrywanie zaświadczeń złożonych przez obrońców Nawalnego i służby więzienne.

jb/ belsat.eu wg PAP ria.ru

Wiadomości