Mińsk: przymusowy protest przed ambasadą USA

Na uczestników „związkowego protestu” czekały podstawione autokary. Zdjęcie od czytelników belsat.eu

Przedstawicielom zakładów pracy kazano wyrazić sprzeciw w związku z amerykańskimi sankcjami gospodarczymi.

O tym, że oficjalna Federacja Związków Zawodowych (FPB) szykuje na dziś jakąś akcję, czytelnicy Biełsatu informowali naszą redakcję już wczoraj. Do stołecznych zakładów pracy przyszły rozporządzenia, aby wyznaczyły „chętnych”, którzy w sobotę o 9 rano mają stawią się przed stołeczną siedzibą Federacji. W jakim celu – nie podano.

Tajemnica wydała się dziś. Zebranych (niektórzy przyszli z dziećmi) zapakowano do kilkunastu autokarów i zawieziono pod ambasadę Stanów Zjednoczonych. Tam uczestnicy dowiedzieli się, że mają wziąć udział w pikiecie zorganizowanej przez związkową centralę.

Niektórzy „demonstranci” zabrali ze sobą dzieci. Zdjęcie od czytelników belsat.eu

– 15 związków branżowych, które wchodzą do Federacji Związków Zawodowych, wystąpiło z żądaniem zniesienia nielegalnych sankcji gospodarczych wobec białoruskich przedsiębiorstw – tak opisano dzisiejszą akcję na portalu FPB.

Białoruskie firmy objęte sankcjami USA stają się toksyczne dla innych przedsiębiorstw

Aktywiści przez chwilę skandowali przez megafon hasło: „Sankcjom – nie!” w stronę amerykańskiego przedstawicielstwa, po czym ludziom pozwolono się rozejść. Milicja, zazwyczaj bardzo szybko reagująca na każdą próbę zgromadzenia, nie interweniowała.

Reuters: rosyjskie firmy naftowe nie chcą eksportować na Białoruś. Boją się sankcji USA

mh, cez/ belsat.eu

Wiadomości