Białorusini raczej zgodni z żądaniami oponentów reżimu

Tak wynika z sondażu przeprowadzonego online przez niemiecki instytutu ZoiS na grupie 2 tysięcy Białorusinów mieszkających w miastach powyżej 20 tysięcy mieszkańców.

45 proc. badanych zgadza się z żądaniami protestujących, około 30 proc. nie. Taka sama liczba nie ma zdania bądź odmówiła odpowiedzi na pytania sondażu.

14 procent badanych mówiło, że brało udział w protestach. Dyrektor instytutu ZoiS Gwendolyn Sasse przypomina, że w poprzednich badaniach ZoiS ta liczba wynosiła 3-4 proc.

– Widać duży wzrost. Nie można powiedzieć, że protestowała większość społeczeństwa. Ale to wysoki wskaźnik – dodała.

Petycja: Obywatelski głos w obronie praw człowieka Białorusinów i Polaków mieszkających na Białorusi

1/3 protestujących to osoby w wieku 18-29 lat. Większość to ludzie wykształceni, pracujący w prywatnych firmach, głównie mężczyźni. Przyczyną udziału w protestach była przede wszystkim przemoc stosowana przez funkcjonariuszy po sfałszowanych wyborach. Co piąty został dotknięty przez represje sam bądź też dotknęły one jego bliskich. Inne motywy to chęć bycia usłyszanym i demonstracja jedności narodowej.

Ci, którzy nie uczestniczyli w protestach zostali podzieleni na 3 grupy: albo patrzą oni krytycznie na demonstrujących, albo boją się o swoje bezpieczeństwo, bądź nie interesują się polityką.

Reżimowa telewizja: ujawnione przez opozycję nagrania rozmów to część specoperacji służb

2/3 badanych jest zdania, że wybory w sierpniu zostały sfałszowane. 53 proc. oświadczyło, że głosowało na Swiatłanę Cichanouską. Gwendolyn Sasse podkreśliła, że wśród tych osób dominują mężczyźni, osoby z dużych miast, pracujący w prywatnym sektorze. Głosowanie na opozycjonistkę było protestem przeciwko Alaksandrowi Łukaszence. Z kolei ci, którzy głosowali na ówczesnego prezydenta (18 proc. respondentów) to najczęściej starsze osoby z mniejszych miast, częściej kobiety niż mężczyźni. 1/3 z nich robiła tak ponieważ odpowiadają im jego poglądy, a połowa ponieważ nie widziała innego kandydata.

– To mówi o dużym rozczarowaniu reżimem – dodaje Gwendolyn Sasse.

Nie będzie parady rowerowej w Mińsku. Władze obawiają się manifestacji politycznej

pp/belsat.eu wg DW

Wiadomości