Od piątku do niedzieli zatrzymano na Białorusi około 50 osób. Od dziś ostrzejsze kary

Do aresztów trafili, między innymi, emeryci, którzy czytali książki białoruskich pisarzy oraz uczestnicy pikniku.

W piątek zatrzymano od 17 do 26 osób, głównie emerytów, którzy w pociągu podmiejskim czytali -według milicji- „w zorganizowany sposób” książki białoruskich pisarzy. Część z nich trafiła do okrytego złą sławą aresztu przy ulicy Akreścina. Emeryci podkreślali, że strażnicy nie traktowali ich ze względu na wiek w ulgowy sposób. Część zatrzymanych została wypuszczona, czeka ich sąd.

Białoruś: protesty przycichły, ale nie umarły

W sobotę pod Mołodecznem zatrzymano 25 osób. Według bliskich zatrzymanych, przyjechali oni na działkę na piknik. Według MSW, planowali oni spalić kulkę „w kolorach flagi narodowej” oraz mieli „biało-czerwono-białą symbolikę”. Z kolei wczoraj w Salihorsku zatrzymano członków komitetu strajkowego kopalni Biełaruskalij i miejscowych działaczy. Niektórzy mieli być bici, doszło do przeszukań.

30 dni aresztu za protest-recydywę. Białoruś ma nowy Kodeks Wykroczeń

Od dziś wchodzą zmiany w kodeksie administracyjnym, a wraz z nimi zaostrzenie kar. Teraz za udział w „nielegalnym zgromadzeniu”, a nawet za apele i zachęty do jego organizacji można zapłacić grzywnę do 2900 rubli, czyli ok. 4200 złotych. Jeśli w ciągu roku naruszenie się powtórzy, to będzie trzeba zapłacić nawet dwa razy więcej. W starym kodeksie, te sumy wynosiły odpowiednio 870 i 1450 rubli, czyli 1250 i 2000 złotych. Zwiększono też maksymalną karę aresztu, z 15 do 30 dni. Z nowego kodeksu usunięto też możliwość upomnienia. Wprowadzono za to możliwość skazania na prace społeczne od 8 do 60 dni.

Kiedyś gułag, dziś kolonia karna. Białoruscy „polityczni” trafiają do obozów pracy

pp/belsat.eu wg Euroradio, Tut.by

Wiadomości