„Ludzie poczuli wolność i to pomaga im tworzyć wspólnotę”. Jak protesty zmieniają wiernych

Zdjęcie ilustracyjne: ТК / belsat.eu

Protesty społeczne i kryzys polityczny mają duży wpływ na wspólnoty religijne na Białorusi. Cerkiew prawosławna traci autorytet wśród swoich wiernych, podczas gdy Kościół katolicki, przeciwnie, rośnie w siłę. Świadczą o tym badania przeprowadzone przez grupę Chryscijanskaja Wizija (biał. Wizja Chrześcijańska będącej częścią opozycyjnej Rady Koordynacyjnej oraz niezależny projekt socjologiczny „Narodnaje Apytannie” (biał. Ankieta Narodowa).

Sondaż prowadzono poprzez komunikator Viber – od 20 grudnia 2020 do 10 stycznia 2021 r. Wzięło w nim udział 4408 osób. Autorzy zastrzegają się, że nie jest to badanie socjologiczne z reprezentatywną grupą respondentów: 80 proc. uczestników mieszka w Mińsku i posiada przeważnie wyższe wykształcenie. Nie zachowano też proporcji w kwestii płci i wieku, a poza tym absolutna większość respondentów popiera białoruskie protesty.

Dlatego autorzy podkreślają, że nie należy tych danych „ekstrapolować na ogół członków wspólnot religijnych”.

Co myślą o protestach

Największy odsetek respondentów stanowili wyznawcy prawosławia – 71 proc. Na drugim miejscu znaleźli się katolicy – 15,4%. Przynależność do Kościołów protestanckich zadeklarowało 6 proc. respondentów. Badania skupiły się głównie wokół tych, dla których religia odgrywa w życiu bardzo ważną lub po prostu ważną rolę – było to 75 proc. uczestników badania. Osoby, które we wspólnotach religijnych działają zawodowo, stanowiły 13,7 proc. respondentów.

Duchowny grekokatolicki rozmawia z funkcjonariuszami drogówki, którzy zatrzymali samochód z biało-czerwono-biała flagą. Witebsk, 23 sierpnia 2020 r. Zdj. belsat.eu

Na pytanie, czy przywódcy religijni powinni brać udział w rozwiązywaniu kryzysu politycznego na Białorusi, większość ankietowanych odpowiedziała jednogłośnie, bez względu na wyznanie. 89 proc. katolików, prawosławnych i protestantów jest zdania, że przywódcy religijni „powinni aktywnie uczestniczyć w życiu publicznym, opowiadając się za ochroną praw człowieka i potępiając przemoc”. 20 proc. respondentów dodało także, że liderzy powinni wspierać protestujących. Najwięcej zwolenników takiej odpowiedzi znalazło się wśród protestantów, najmniej wśród prawosławnych.

Jednocześnie znacznie więcej katolików (79 proc.) niż innych chrześcijan uważa, że wśród ich przywódców przeważa taka pozycja. Prawie połowa katolików (42 proc.) w pełni popiera działania swoich przywódców, a kolejne 27 proc. popiera je częściowo, podczas gdy negatywny stosunek do działań liderów ma tylko 3% ankietowanych.

Wśród protestantów 48 proc. uważa, że większość ich przywódców popiera protesty. Jednocześnie prawie nikt z katolików i protestantów nie uważa, że większość ich duchowych przywódców popiera obecne władze. Takiego zdania jest za to aż 30 proc. prawosławnych.

Prawosławni nie zgadzają się na milczenie

Wśród prawosławnych tylko 2 proc. respondentów jest w pełni lub dużym stopniu zadowolonych z działań przywódców religijnych. Milczenie i brak wyraźnego potępienia przemocy nie podoba się 53 proc. prawosławnych. Oczekują, że ich przywódcy religijni będą „otwarcie potępiać przemoc i bezprawie, a także przedstawiać prawdziwą ocenę tego, co się dzieje – w mediach i podczas kazań”.

Przeorysza Gawriła (Gabriela) z klasztoru żeńskiego w Grodnie. Zdj. Wasil Małczanau / belsat.eu

98 proc. prawosławnych respondentów ma negatywny stosunek do wystąpień ihumenii Gawriły (matka przełożona grodzieńskiego klasztoru żeńskiego) oraz do gratulacji metropolity Pawła i patriarchy Kiryła z okazji zwycięstwa w wyborach ogłoszonego przez Alaksandra Łukaszenkę w wyborach. 97 proc. zadeklarowało, że nie podoba im się działalność nowego metropolity Beniamina. Oburzenie wywołał również zakaz śpiewu w cerkwiach hymnu „Mahutny Boża” (biał. “Boże Wszechmogący”) oraz zwolnienie sekretarza prasowego Białoruskiej Prawosławnej Cerkwi Siarhieja Lepina. Pomoc, jaką duchowni zaoferowali aresztowanym i rannym, ich udział w protestach oraz przemówienia arcybiskupa grodzieńskiego Arciemija w sierpniu 2020 roku uzyskały szczególnie pozytywną ocenę ze strony społeczności prawosławnej – odpowiednio 99, 95 i 97 proc.

Zwierzchnik Cerkwi Prawosławnej na Białorusi „zesłany” do Rosji. Wcześniej ujął się za białoruskimi demonstrantami

Z powodu rozczarowania hierarchami 42 proc. badanych prawosławnych przestało uczęszczać do świątyń, a 12 proc. całkowicie wycofało się z życia religijnego. Wyznanie zmieniło 3 proc. badanych prawosławnych. 30 proc. jest zaś gotowych przejść na inne wyznanie, jeśli działania przywódców kościelnych nie ulegną zmianie. Około 5 proc. prawosławnych jest gotowych przejść do innego Kościoła.

Zadowoleni katolicy

Natomiast 48 proc. katolików nabrało większego zaufania do swoich przywódców, a tylko 10 proc. je straciło. Największym poparciem wśród katolików cieszy się biskup Juryj Kasabucki. Ankieta wykazała również, że powszechnie popierani są również arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz i ojciec Wiaczasłau Barok. Jednak zdecydowaną większość badanych katolików rozczarowało zachowanie nuncjusza apostolskiego na Białorusi Ante Jozicia i milczenie papieża w kwestii Białorusi. Jednak 12 proc. katolików ufa swym przywódcom nawet bez poparcia dla działań nuncjusza. Jeśli chodzi o milczenie papieża, to również 15% mimo wszystko ufa jego działaniom.

Biskup Juryj Kasabucki. Zdj. catholic.by

Poziom frustracji katolików jest nieporównywalnie niższy niż prawosławnych. Różne są też działania, jakie podejmują lub planują podjąć w przypadku rozczarowania. Tylko 18 proc. katolików poważnie rozważa zaprzestanie chodzenia do kościoła, zmianę formy spowiedzi – 5 proc., a całkowite odejście od religii – 10 proc.

Arcybiskup Kondrusiewicz: „Białoruś to moja ojczyzna, to moja ziemia!”

Konstruktywni protestanci

Wśród protestantów większość ma tendencję do dostrzegania zarówno pozytywnych, jak i negatywnych postaw przywódców kościelnych. Takie podejście deklaruje 37 proc. wierzących. Poziom aprobaty dla liderów jest również wysoki: 46 proc. ankietowanych protestantów jest całkowicie lub raczej zadowolonych z ich działalności, 14 proc. respondentów ma zupełnie odmienne zdanie.

Bardzo niewielu protestantów postrzega stanowisko ich przywódców z obojętnością (3 proc.) lub uważa, że nic od nich nie zależy (8 proc.). Większość jest gotowa przejąć inicjatywę – rozmawiać ze swoimi przywódcami i próbować na nich wpływać (28 proc.) lub samodzielnie reprezentować wspólnotę religijną (24 proc.)

Mińsk: wygnana ze swojego kościoła wspólnota chrześcijańska modliła się na mrozie

Wasilewicz: Hierarchowie widzą, co się dzieje

Moderatorka grupy Chryscijanskaja Wizija Natalla Wasilewicz w komentarzu dla Biełsatu stwierdziła, że takie odpowiedzi wiernych można było przewidzieć:

– Najciekawsze były pytania otwarte. Wiele osób powielało te same schematy. Prawosławni porównują swoich hierarchów do strusi: albo się boją, albo uciekają od problemów, albo ich nie widzą i chowają głowę w piasek.

– Myślę, że hierarchowie i duchowni też wyczuwają, że sytuacja Cerkwi bardzo się zmienia. Być może nie widzą wszystkich tych procesów, ponieważ wymaga to również pewnego przygotowania. Ale ludzie przestają chodzić do świątyń, zaczynają wyrażać swoje zdanie. Metropolita Beniamin otrzymuje listy z tysiącami podpisów, ale wszystkie pozostawia bez odpowiedzi. Jego strategią jest ignorowanie – twierdzi Natalla Wasilewicz.

Białoruska Cerkiew Prawosławna proponuje zmiany do konstytucji

Zdaniem ekspertki, przywódcy duchowni mogą liczyć na to, że wierni nadal będą chodzić do kościoła, aby chrzcić dzieci i chować zmarłych. A duchowni, którzy nie zgadzają się ze stanowiskiem swoich przełożonych mogą być dyscyplinowani różnymi środkami. Nie uda się już jednak zastraszyć tych kapłanów, którzy wyznają nowe wartości, dla których ważne jest nie tylko wypełnianie obowiązków związanych z kultem religijnym, ale także głoszenie ideałów Ewangelii.

Co dalej?

Wasilewicz uważa, że dzięki nagromadzeniu wyrazistych osobowości w Cerkwi (ludzi z solidnym wykształceniem teologicznym, dziennikarzy, dyrygentów chórów kościelnych) teraz tworzą się wokół nich „punkty przyciągania” dla wiernych. Te postacie nadal angażują się w swoją działalność i przyciągają do siebie ludzi, ale w innych miejscach niż wcześniej, poza kościołem.

– I mam wrażenie, że tego procesu nie da się zatrzymać. Ludzie widzą, że wiele rzeczy można zrobić jeszcze lepiej. Że struktura kościelna narzuca wiele ograniczeń, ale w żaden sposób nie pomaga w realizacji ich wizji, ich pomysłu. Ludzie poczuli wolność i to pomaga im tworzyć wspólnotę, która nie jest zależna od żadnych struktur. Wydaje mi się, że jest to długofalowy trend i odmieni on Cerkiew prawosławną, która w międzyczasie będzie coraz bardziej oddalać się od ludzi – podsumowuje ekspertka.

Wasilewicz zwróciła uwagę, że „zła hierarchia sprzyja aktywizacji niższego poziomu, tak jak zła władza sprzyja powstawaniu struktur horyzontalnych”.

Wierni gromadzą się na modlitwę przed świątynią Kościoła protestanckiego „Nowe Życie”, odebraną im 21 lutego 2021 r. Zdj. AK / belsat.eu

Wśród ważnych efektów społecznego przebudzenia Białorusinów moderatorka Chryscianskiej Wizji wymienia również pojawienie się większej interakcji między chrześcijanami:

– Ludzie zaczęli się spotykać. Na protestach, na wspólnych modlitwach i podczas różnych inicjatyw. Prawosławni często udostępniają na swoich czatach nagrania z katolickim księdzem Wiaczasławem Barkiem albo wideo z kościoła ewangelickiego. Protestancki projekt, Hołas Cerkwy (biał. Głos Cerkwi), zaprasza do współpracy zarówno prawosławnych, jak i katolików. Ludzie dostrzegli innych. Kto z prawosławnych interesował się wcześniej tym, co powie jakiś Kondrusiewicz? A teraz ludzie myślą sobie „nie mamy swoich, więc posłuchajmy innych”. I okazuje się, że życie chrześcijańskie toczy się dalej. Że protestanci się nie boją mówić o problemie i że katolicy również potrafią wiele. Wierzący, patrząc na przedstawicieli innych wyznań, zaczynają tworzyć konkurencyjne inicjatywy, zapożyczają pomysły i wymyślają własne, aby być „jeszcze lepszymi” – podsumowuje ekspertka.

„Bądź wola Twoja”. Bp Wielikosielec o nominacji na zwierzchnika Kościoła na Białorusi

mh, ksz/belsat.eu

Wiadomości