Agencja Interfax wyjaśnia, dlaczego odchodzi z Białorusi

W rosyjskiej agencji informacyjnej potwierdzono, że Interfax-Zapad, czyli jej filię w Mińsku zamknięto, by nie naruszać białoruskiego ustawodawstwa. Uściślono też, o co poszło konkretnie.

– Według nowych norm przyjętych na Białorusi media nie mogą być własnością więcej niż 20 proc. zagranicznych założycieli, a 100% założycielem Interfax-Zapad była agencja rosyjska – oznajmił Michaił Komissar, szef Interfaxu. – Nie da się zmniejszyć naszego udziału do 20 proc. i wziąć tam kogoś z 80 proc. Nie jesteśmy na to gotowi, dlatego niestety musimy to zamknąć.

Rosyjska agencja informacyjna zamyka filię na Białorusi

Komissar zasugerował przy tym, że rosyjska agencja informacyjna planuje poszukiwanie innej możliwości pracy na Białorusi i „być może uda się to zrobić w jakiejś formie”.

Problem polega jednak również na tym, że białoruskie MSZ od jesieni 2020 roku wymaga, aby korespondentami mediów zagranicznych byli wyłącznie obywatele krajów, w których te media są zarejestrowane. Dotychczas na rzecz zagranicznych mediów mogli też pracować obywatele Białorusi i pracodawcy chętnie korzystali z tej możliwości.

Wprowadzone zmiany oznaczają, że do pracy w Mińsku Interfax będzie musiał delegować dziennikarzy z Moskwy, a zdaniem dyrektora agencji „to dość skomplikowana historia”.

Komsomolska Prawda nie będzie już wychodzić na Białorusi

cez/belsat.eu wg euroradio.fm, sputnik.by

Wiadomości