Za transmisję protestów Łarysa Szczyrakowa zapłaci grzywnę wyższą niż średnia pensja


Sąd rejonowy w Homlu ukarał dziennikarkę Łarysę Szczyrakową grzywną w wysokości 805 rubli białoruskich [1635 złotych] za „naruszenie ustawy o mediach”.

Podstawą do oskarżenia Szczyrakowej była praca, jaką wykonała podczas mityngu 1 maja w Homlu , który relacjonowała na antenie Biełsatu. Przy czym sama manifestacja była legalna.

Po pierwszomajowym mityngu Łarysa Szczyrakowa została zatrzymana przez funkcjonariuszy milicji. Spędziła wtedy ponad godzinę na komendzie dzielnicowej, podczas gdy było spisywane zawiadomienie o popełnieniu przez nią wykroczenia.

Nie jest to pierwsza grzywna Łarysy w tym roku. Dziennikarka, od początku tegorocznej fali represji, była sądzona za nielegalną produkcję materiałów medialnych i zakłócanie zgromadzeń publicznych, ale też za piasek przed posesją i niewłaściwe obchodzenie się ze zwierzętami. Dziennikarce, w związku na „patologiczny” charakter jej pracy, grożono też odebraniem dziecka.

Łarysa Szczyrakowa jest jednym z wielu dziennikarzy, którzy od początku 2017 roku są stale represjonowani przez władze. W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2017 roku dziennikarze niezależnych białoruskich mediów padli ofiara represji ponad 130 razy.

II, belsat.eu

Zobacz też
Komentarze