Za obrazę Łukaszenki miński emeryt trafił do „psychuszki”


Aleksander Łapicki. Zdj. svaboda.org

80-letni Aleksander Łapicki spędzi tam od 6 do 12 miesięcy.

Sąd Miejski w Mińsku uznał emeryta za winnego publicznej obrazy prezydenta, prokuratorów i sędziów. Zdaniem składu orzekającego winny nie może jednak odpowiadać za swoje czyny, ponieważ cierpi na schorzenia psychiczne.

Aleksander Łapicki od ponad dwóch lat domaga się uchylenia kary, na którą skazano jego starszego syna, którego sąd uznał za winnego pobicia żony. We wrześniu 2014 r. emeryt napisał w tej sprawie skargę do Sądu Miejskiego w Mińsku, w której miał zawrzeć szereg „niewłaściwych” sformułowań pod adresem sędziów i prokuratora.

Zimą 2015 roku zwrócił się też z wnioskiem do prokuratora generalnego, gdzie bardzo ostro wypowiedział się pod adresem władz – w tym samego prezydenta, oskarżając najwyższych urzędników państwowych o współudział do zamachu terrorystycznego w mińskim metrze w 2011 r.

Wiosną Łapicki dowiedział się, że wszczęto przeciwko niemu trzy postępowania karne – za obrazę sędziego lub ławnika, za obrazę przedstawiciela władzy oraz za obrazę prezydenta Białorusi.

Sąd uznał go za winnego, jednak zamiast do więzienia trafi on na leczenie przymusowe do szpitala psychiatrycznego Nowinki pod Mińskiem. Ma tam spędzić od 6 do 12 miesięcy – o tym zadecydują lekarze. Podobne orzeczenie wydał już w lutym sąd dzielnicowy, ale po odwołaniu się od wyroku, sprawę rozpatrzono jeszcze raz – i z tym samym skutkiem.

Sam 80-letni skazany uważa, że jego kłopoty zaczęły się jeszcze w 1999 roku, kiedy wydał książkę „Za żelazną kurtyną”, w której cytował pochwalne wypowiedzi Aleksandra Łukaszenki na temat działalności politycznej i gospodarczej Adolfa Hitlera.

cez, belsat.eu/pl wg svaboda.org

Zobacz też
Komentarze