Z wizytą u „Krokodyla”. Wysłannik Łukaszenki wrócił z Zimbabwe z kontraktami na 58 mln dolarów


Emmerson Mnangagwa i Wiktar Szejman. Zdj. herald.co.zw

Sprawozdanie o wynikach swojej wizyty w Zimbabwe złożył Alaksandrowi Łukaszence szef Kierownictwa Spraw Prezydenta Wiktar Szejman.

Szejman, od wielu lat będący jednym z najbardziej zaufanych ludzi Łukaszenki i często wykonujący mniej lub bardziej oficjalne „misje specjalne” władz w Mińsku, spotkał się z nowym prezydentem państwa Emmersonem Mnangagwą, nazywanym „Krokodylem”.

Czytajcie również:

Biuro prasowe prezydenta informuje, że spotkanie było „konstruktywne i owocne”. Szejman, kierujący firmami, zakładami i gospodarstwami należącymi do zarządu prezydenckiej administracji, spotkał się w Zimbabwe także z wiceprezydentem i szeregiem ministrów.

Rezultatem jego wizyty jest podpisanie kontraktów o łącznej sumie 58 milionów dolarów. Białoruś ma zarobić 43 miliony USD na sprzedaży traktorów i 15 milionów USD na sprzedaży sprzętu do gospodarki leśnej. Szejman negocjował także kwestie budowy w Zimbabwe montowni białoruskiego sprzętu rolnego i górniczego. Afrykańscy partnerzy chcą też kupić białoruskie nawozy za 10 milionów dolarów.

Według słów Szejmana, trwają prace nad możliwością współpracy dwustronnej w gałęzi energetyki. Planowane jest także utworzenie wspólnego przedsiębiorstwa górniczego. Chodzi m.in. o wysłanie do Zimbabwe białoruskich geologów, którzy szukaliby złóż kopalin, gazu i ropy naftowej.

Prezydent Zimbabwe Emmerson Mnangagwa. Zdjęcie – REUTERS/Philimon Bulawayo

Emmerson Mnangagwa o o przezwisku „Krokodyl”, przejął władzę w Zimbabwe wyniku zamachu stanu w listopadzie 2017 roku, kiedy w wyniku przewrotu odsunięto od władzy 94-letniego prezydenta Roberta Mugabe, który rządził krajem od grudnia 1987 roku. Mugabe za swoich rządów doprowadził jeden z najbogatszych krajów Afryki do gospodarczej ruiny, zasłynął też jako czarny rasista oraz dyktator bezlitośnie rozprawiający się przeciwnikami politycznymi i fałszujący wybory.

Co prawda Mnangagwa cieszy się niewiele lepszą reputacją. Groźnego przezwiska dorobił się z powodu swojego okrucieństwa w czasach wojny domowej, a za panowania Mugabe stał na czele służb specjalnych i osobiście odpowiadał za represje polityczne wobec przeciwników reżimu.

КА, pj, cez/belsat.eu

Zobacz też
Komentarze