Wyrzuceni z pracy białoruscy historycy będą pracować w Warszawie


Na Uniwersytecie Warszawskim działalność zainaugurowało Centrum Badań Białoruskich. Znaleźli w nim pracę historycy wyrzuceni z białoruskich uniwersytetów z powodów politycznych.

Wiceminister spraw zagranicznych Polski Konrad Pawlik podczas uroczystości podkreślał jak ważna dla polski jest kwestia Białoruska.
Jan Malicki dyrektor Studium Europy Wschodniej UW przypomniał, że jest to kolejna inicjatywa wspierana przez polski MSZ skierowana do Białorusinów.

W Centrum pracować będą m.in. historycy zwolnieni z uniwersytetu grodzieńskiego z przyczyn politycznych, m.in. Andrej Czarniakiewicz, Wiaczesłau Szwed.

„Gdy na początku lat 90 byliśmy bardzo zapóźnieni wydawało się, że dzięki nowym kontaktom uda nam się dogonić europejską naukę humanistyczną. Teraz znowu zostaliśmy odcięci. I wszyscy, którzy choć trochę związani są z nowoczesnymi badaniami, z nowoczesnym podejściem (do nauki – Belsat.eu) – znaleźli się po za murami instytucji naukowych i badawczych” – powiedział historyk Hienadź Saganowicz.

Na czele Centrum stanie grodzieński historyk, badacz historii Wielkiego Księstwa Litewskiego Aleś Kraucewicz.

W tym roku polskie MSZ i inne instytucje na rozwój białoruskiej historii wydały łącznie ok. 60 mln zł.

W 2013 roku pracę na uniwersytecie grodzieńskim straciło pracę kilku historyków, a kilku innych zwolniło się z pracy w proteście przeciwko prześladowaniom. Rektor Uniwersytetu Siamion Szapiro podczas spotkania z kadrą naukową miał oświadczyć, że regularnie czyta raporty KGB i wszystko wie: „Na uniwersytecie jest 16 osób, które wzywają do obalenia władzy”.

Jb/Biełsat

www.belsat.eu/pl/

Zobacz też
Komentarze